Niektórzy komentatorzy uznali wczorajszą Genewę za porażkę Rosji, inni za porażkę Ukrainy. Trudno chyba mówić o jakiejkolwiek porażce Rosji, Putler jest na fali, ma za sobą udany (ze swojego punktu widzenia) spektakl propagandowy trudny do zignorowania przez światowe media, a Ławrow nie podpisał by niczego co nie byłoby zgodne z długofalową strategią Kremla. Jak się domyślam, z punktu widzenia strategii Kremla wczorajsze porozumienie jest pozornym krokiem w tył, który ma na celu utrwalenie zdobyczy (zakończenie dyskusji o Krymie i otwarcie dyskusji o federalizacji Ukrainy). Do tego dochodzi potrzeba uspokojenia światowej opinii publicznej na jakiś czas i przeciągnięcie decyzji o ewentualnych, mniej lub bardziej fikcyjnych sankcjach wobec Rosji. Zatem z perspektywy Rosji, Genewa nie jest ani sukcesem ani porażką, jest po prostu kolejnym etapem realizacji jasnej już także dla nas strategii.
A jak wygląda Genewa z pespektywy Ukrainy? Z jednej strony porażka, bo Ukraina zgodziła się na dyskusję o swoim ustroju, konstytucji, federalizacji itp., tyle, że Ukraina już od paru dni głosiła, że jest skłonna o tym dyskutować, a nawet dyskutować o referendach we wschodnich regionach. Bo jak się ma ruski specnaz w Doniecku to jest się w stanie o wielu rzeczach dyskutować. Zatem to nie Genewa jest porażką tylko nieskuteczna obrona ukraińskiego terytorium. Dodać należy, że potwierdzenie przez Ukrainę woli dyskusji o ustroju kraju w istocie na tym etapie do niczego Ukrainy nie zobowiązuje.
Z drugiej strony teoretycznie sukces bo obie strony zgodziły się z potrzebą rozbrojenia tzw. separatystów czyli ruskiego specnazu i skaperowanych przez niego bojówkarzy. Teoretycznie bo bojówkarze jak na razie nie zamierzają złożyć broni i nie wierzę, by Putler zamierzał coś w tej sprawie zrobić. Niemniej głównym sukcesem Ukrainy jest CZAS. Putler chwilowo nie może eskalować sytuacji na Ukrainie, a Ukraińcy mają szanse przegrupować siły, odizolować ruskich specnazowców i bojówkarzy, ocenić swoje słabe punkty, zrewidować strategię i lepiej przygotować się do kolejnego etapu wojny w Rosją. Bo, że będzie kolejny etap – co do tego nie mam wątpliwości. Jeżeli Ukraińcy dobrze wykorzystają ten czas to Genewa może być ich sukcesem.
Komentarze
Pokaż komentarze (53)