Z pewną wyrozumiałością podchodzę do pomysłu JarKacza dotyczącego tzw. „rządu technicznego”. Dokładnie taki sam pomysł miała lewica w 2007 roku gdy PiS oddawał władzę. Lewica nie wierzyła w to, że JarKacz nie sfałszuje wyborów. Pomysł rządu technicznego miał uchronić wybory 2007 roku przed fałszerstwem. Jednak rządu technicznego nie było, a JarKacz nie sfałszował wyborów.
Dlatego apeluję do PiSów żeby się nie wygłupiali.
1.Wbrew temu co sądzicie rządy nie przeprowadzają wyborów.
2.Jak będziecie kwestionowali wyniki wyborcze to i wasze ewentualne zwycięstwo będzie kwestionowane.
3.Jak macie wątpliwości co do procesu wyborczego to skoncentrujcie się na monitorowaniu tego procesu swoimi siłami (macie chyba jakichś zwolenników?).
4.Rząd techniczny wymagałby poparcia sejmowego, a na to nie ma szans, więc po co ta cała gadka?
Jeżeli JarKacz chce przedterminowych wyborów to nie za bardzo może dyktować warunki. Koalicja nie jest jeszcze w tak złej sytuacji by musiała iść JarKaczowi na rękę. Władza sama do ręki nie przyjdzie. Trzeba ją sobie wywalczyć w procesie wyborczym. Wtedy można dyktować warunki.
Komentarze
Pokaż komentarze (8)