Zaledwie 2 proc. Ukraińców uważa stosunki z Rosją za przyjazne, aż 42,4 proc. za wrogie, a 40 proc. za konfliktowe - wynika z opublikowanego w piątek sondażu kijowskiego Centrum im. Razumkowa.
Jakby nie patrzeć – sukces. Nikt tak nie skłócił Ukraińców z Rosjanami jak Putler. W ciągu tych 25 lat ukraińskiej niepodległości nic tak nie zbudowało NARODU ukraińskiego jak rosyjska agresja i nic tak nie pomogło Ukraińcom w zrozumieniu, że nie są Rosjanami (i nic nie łączy ich z Rosjanami, za to bardzo wiele dzieli) jak putlerowski atak na Ukrainę.
Dodać wypada, że nastroje ukraińskie nie odbiegają wiele od nastrojów w Europie centralnej i wschodniej. Poza tym kretynem Orbanem nikt z byłego sowieckiego bloku nie próbuje kręcić lodów z Putlerem i nikt na znaczone ruble się nie łaszczy.
„Zaproś Rosjanina do domu – ukradnie Ci ojczyznę” - głosiły postery na słupach reklamowych w przeddzień 49. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Karlowych Warach. Jednak już w czwartek wieczorem po gwałtownych reakcjach Rosjan mieszkających w Karlowych Warach i odwiedzających miasto agencja reklamowa, która bilbordy rozwiesiła, zdecydowała się na ich usunięcie.
Małe, a cieszy… Mam nadzieję, że Europa da Rosjanom dotkliwie odczuć konsekwencje rozpętania wojny w Europie. I mam nadzieję, że przerzucą się na wczasy nad Morzem Czarnym. Lepiej niech siedzą u siebie. Nikt tu za nimi i za ich pieniędzmi nie tęskni.
Komentarze
Pokaż komentarze (11)