Służba Bezpieczeństwa Ukrainy odkryła, że w sztabie operacji antyterrorystycznej prowadzonej na wschodzie pracują osoby działające na rzecz Federacji Rosyjskiej - pisze 'Głos Ukrainy', powołując się na wystąpienia szefa tej służby Wałentyna Naływajczenki.Według niego SBU odkryła 'osoby winne zdrady' w kierownictwie operacji antyterrorystycznej na Donbasie.
To był zawsze duży znak zapytania – na ile ukraińskie służby specjalne i wojsko są zinfiltrowane przez Rosjan. Tak naprawdę bez przeglądu kadr i intensywnych działań kontrwywiadowczych nie da się zapewnić pełnej lojalności służb i wojska, a przez to skuteczności działania. Każda ruska wtyka to ryzyko dla ludzi w akcji. Należy mieć nadzieję, że w tej sprawie czas gra na korzyść Ukraińców. Z biegiem czasu w końcu wyczyszczą się z ruskich naleciałości, resentymentów, zależności, powiązań i różnych poukrywanych śpiochów. Wróg działa z ukrycia. Także tu na S24…
W ukraińskim parlamencie doszło dzisiaj do bójki. Deputowani nacjonalistycznej Swobody siłą wyrzucili z sali obrad lidera frakcji komunistycznej Petra Symonenkę.
Oczyszczenie może nastąpić szybciej niż się spodziewamy…
Komentarze
Pokaż komentarze