Moskwa się miota. Oczywiście to nie znaczy, że działania Moskwy są chaotyczne. Sankcje, których doświadcza Rosja są uciążliwe i to coraz bardziej. Huraoptymistyczne nastroje Rosjan to oczywiście silne wsparcie dla obecnej polityki Kremla, ale pytanie jak długo da się tkwić w takim entuzjazmie bez pracy i z kieszeniami pełnymi bezwartościowych rubli? Kreml się wyżywi, ale nastroje zwykłych Rosjan powoli spadają. Politykę Kremla popiera już mniej jak połowa Rosjan. Kreml będzie chciał sobie z tym poradzić cenzurą i kneblowaniem mediów. Ale mogą być to nieskuteczne narzędzia.
Kreml protestuje przeciw sankcjom Zachodu, organizuje własne kontrsankcje, które jeszcze bardziej rujnują własny rynek i zmuszają Rosjan do przemytu. Na każdy ruch Zachodu odpowiada mniej lub bardziej rozsądnym kontruderzeniem, ale nie zamierza w żaden sposób zmieniać dotychczasowej polityki agresji na Ukrainę. Co więcej Kreml eskaluje swoje działania i gra teraz na wszystkich frontach. Jego ekspansja obejmuje wszystkie kierunki.
-przygotowuje się do wchłonięcia Abchazji
-straszy Kazachstan i inne republiki środkowoazjatyckie
-naciska i grozi Mołdawii
-próbuje agresywnie osiągnąć przewagę w obrębie Bałtyku z wyraźnym zamiarem przejęcia Bałtyki
-domaga się uznania swoich praw do Arktyki
-systematycznie próbuje rozbić solidarność europejską
Zatem, zamiast zachęcić chwiejny Zachód do poluzowania polityki sankcji, Kreml tak jakby chciał utwierdzić Zachód w przekonaniu, że decyzja odnośnie sankcji była słuszna, uzasadniona i należy ją podtrzymywać. W efekcie Zachód może z czystym sumieniem powiedzieć, że „Rosja nie dała nam żadnych szans byśmy rozważyli zniesienie tych sankcji, które w końcu biją w obie strony”.
Moskwa się miota. Przypomina zwierzaka złapanego w pułapkę, który nie potrafi wydostać się z pułapki, szczerzy zęby i wymachuje na oślep pazurami. Swymi gwałtownymi ruchami i szałem pogorsza swoją sytuację bo pułapka się zaciska. Nie potrafi rozbroić pułapki, nie potrafi zluzować jej zacisku. Życie w pułapce jest dla zwierzaka nieznośne, ale jedyne rozwiązanie jakie zwierzak zna na pułapkę jest agresja. Liczy wciąż na to, że uda się ją zerwać swą niepohamowaną siłą.
Nie wiem czy istnieje rozwiązanie problemu, który nazywa się Rosja.
Komentarze
Pokaż komentarze (47)