Kontynuując przedwczorajszą notkę – sytuacja jest bardzo dynamiczna i wszystko wskazuje na to, że Rosjanie szykują kolejny atak na Ukrainę. Co na to wskazuje?
1.Separaty wbrew faktom głoszą, że wojska ukraińskie ruszyły do ofensywy.
2. Rosyjskie media informują, że w Doniecku jeżdżą karetki i że jest dużo rannych.
3. W Moskwie Putler zwołał naradę szefów struktur siłowych ws. Ukrainy. Wczoraj zresztą głosił, że w Donbasie zabijani są Rosjanie.
Wątpliwe by było to zwyczajne uderzenie propagandowe na Ukrainę. Takiej akcji nie przeprowadza się tylko dla potrzeb bieżącej dezinformacji. Współgra to wszystko z ostatnim znacznym wzmocnieniem sił rosyjskich w Donbasie. Już wcześniej informowano o przetransportowaniu z Rosji i sformowaniu czterech dużych grup uderzeniowych liczących nawet do 25 tys. ludzi i ponad 100 czołgów.
Tak jak wcześniej już pisałem – przestaje być aktualne pytanie „czy”, bardziej aktualne jest pytanie „kiedy”, a najbardziej mnie nurtuje pytanie czy Ukraińcy są przygotowani. Mam nadzieję, że na tyle udało im się uporządkować siły i zapewnić sprzęt, że ruscy krwią zapłacą za najazd na ukraińską ziemię. Doświadczenie wojny rosyjsko-fińskiej wskazuje, że przy dobrym dowodzeniu, zdeterminowanej armii, na swoim terenie, armia kraju znacznie mniejszego od Rosji jest w stanie zatrzymać przeciwnika.
Komentarze
Pokaż komentarze (2)