Wojna zbiera swoje krwawe żniwo także na zachodzie Ukrainy. Nie ma tygodnia, by nie chowano tu ukraińskich żołnierzy. Są już całe aleje wojskowych grobów. Dla rodzin to najbardziej dramatyczny dowód na to, że wojna jest bliżej niż mogłoby się wydawać.
Taras poległ na froncie w lipcu ubiegłego roku. Zostawił żonę, dziecko, rodziców, siostrę i młodszego o rok brata. - Poznałem syna, bo miał tylko przebite nogi, ale korpus miał cały. Z innymi tak dobrze nie było. W przypadku kolejnych 30 żołnierzy było ciężko rozpoznać czyj to jest syn – wspomina jego ojciec. Brat Tarasa jest gotów iść na front. - Jak mnie wezwą, to pójdę. Najbardziej boję się o rodziców. Bo brat już poszedł. I nie wrócił - mówi.
- Strzelono z tyłu, druga kula w głowę - mówi ojciec innego żołnierza Stefan Pyhid, pokazując kamizelkę kuloodporną przedziurawioną kulą. Matka dodaje: - Dusza płacze, serce zalewa się krwią. Wychowałam takiego syna i syna mi zabiła jakaś ruska swołocz.
Na Ukrainie trwa kolejna faza mobilizacji. Szacuje się, że dzięki temu w tym roku armia powiększy swoje szeregi o 50 tysięcy osób. Oficjalnie mobilizacja przebiega bez zarzutu. - Czuć ten duch patriotyzmu. Nasi ludzie rozumieją, że jeśli nie będą bronić swojej rodziny, swojego domostwa tam, gdzie teraz występuje zagrożenie, to te zagrożenia przyjdą tutaj, do Lwowa - mówi Roman Hardel, wiceszef Okręgowej Komendy Wojskowej we Lwowie.
Zdaję sobie sprawę, że wbrew oficjalnemu optymizmowi mobilizacja w zachodniej Ukrainie przebiega nie najlepiej. Niemniej zachodnia Ukraina zaczyna sobie powoli uświadamiać, że wcale nie są tak bezpieczni jak im się dotąd wydawało. Jeszcze niedawno głosili – odetnijmy w cholerę ten Donbas i niech sobie go Putler w cholerę zabiera. A teraz dociera do nich, że Putler wcale nie chce tego kawałka Donbasu. Gra co najmniej o cały wschód Ukrainy, a najchętniej o całą Ukrainę. I poza Ukraińcami nie ma żadnej siły, która mogła by go zatrzymać.
Nikomu nie życzę katastrofy życiowej, jaką przeżywają rodziny zabitych żołnierzy. Nie ma dobrych wojen. Każda jest zła. Bywają tylko dobre sprawy, za które czasem niestety trzeba głowę nadstawić.
Komentarze
Pokaż komentarze (14)