Moim zdaniem Kaczyński liczy tylko na dwa aspekty, może trzy.
1.Oczarowanie klasy średniej
2.Oczarowanie UE
być może także
3.Oczarowanie jakichś zagranicznych inwestorów
Na więcej, myślę, nie liczy.
I moim zdaniem przeliczy się w każdym z powyższych tematów. Ale cóż, nie będę twierdził, że znam przyszłość i że nic mnie w życiu nie zaskoczy. Doraźnie w najbliższych miesiącach Morawiecki może wpłynąć na poprawę nastrojów wewnętrznych i zewnętrznych, ale wyżej dupy czyli PiSu nie podskoczy. To jest rząd PiSu, a nie Morawieckiego i ten kwiatek do kożucha nic w wizerunku rządu nie zmieni.
Na dokładkę Kaczyński nie uwzględnił poważnych mankamentów Morawieckiego.
1.Nie będzie sukcesorem Kaczyńskiego, bo na to zakon nie pozwoli
2.Nie ma zaplecza ani poparcia więc nikt go nie wesprze w jego działaniach
3.Nie opanuje PiSowskich buldogów prowadzących wojnę pod dywanem
4.Jego pozycja w rządzie będzie jeszcze słabsza niż pozycja Szydło
Komentarze
Pokaż komentarze (9)