7 obserwujących
14 notek
69k odsłon
454 odsłony

Kto Miłość zna? - część druga

Wykop Skomentuj6

 

Omówiliśmy wcześniej istnienie Miłości, która jest rodzajem przywiązania wynikającego z Woli (pojmowanej jako pragnienie duchowe pomyślane przez rozum), która z kolei się spełnia, gdy ktoś znajduje się w mocy Bycia lub możności. Bycie to funkcja duszy, natomiast działanie to funkcja ciała. Otóż nie to, co robimy ma dla duszy znaczenie, lecz to, jacy  j e s t e ś m y,  kiedy robimy to co robimy.

Być tym, czym lubisz. W stanie jaki lubisz (zakochania, fascynacji odkrywczej, harmonii ze światem, poczucia szczęścia lub w bilionie różnych innych "być"). W niczym nieskrępowany sposób  wybierać z calej różnorodności zarówno tego, co niskie jak i tego, co wysokie. Nieograniczona, nieskrępowana wolność wyboru przyczyny, która przyniesie określony rezultat.[1] Jeśli wyborem byłoby pragnienie Miłości, wtenczas doświadczeniem jest Bycie w tym stanie. We wszystkich jego aspektach. Chodzi o to, by poznać wszystkie stany, nawet te, które są przeciwieństwem Miłości, aby zaznać Bycia w Pełni Miłości.

Wracając do "Traktatu o miłości" Ibn Arabiego. Człowiek jest jedynym bytem, który posiada zdolność połączenia skrajnie przeciwstawnych aspektów, mianowicie Miłości naturalnej i Miłości duchowej. Przejaw duchowy różni nas od zwierząt, bowiem dąży do tego by zadowolić nie siebie, a Ukochanego.

" Stacja miłości" ma cztery miana wraz z fazami odpowiadającymi tym mianom. Oto one:

1. Miłość podstawowa. Czysta, nieskazitelna, niezależna od przypadkowych zmian. Zakłada bezinteresowność i odrzucenie własnej Woli wobec Woli Ukochanego.

2. Czułość lub wierne przywiązanie. Ciągłe trwanie. Utwierdzenie. Umocnienie. Może to być wierność zarówno stałości, jak też nadmiarowi Miłości, bądź przeżywanej pasji.

3.Miłość gwałtowna, intensyna. Namiętność lub uniesienie. Przenikająca do cna. W nadmiarze przypływ takiej Miłości  z powodu obfitości prowadzić może do unicestwienia. Przenika do tego stopnia, że człowiek staje się ślepy.

4. Nagłe pragnienie. Gotowość do całkowitego poddania się Ukochanemu od chwili, gdy ów stan pojawił się w sercu. Może mieć owo pragnienie jak gdyby dwa zasadnicze podteksty: Pierwszy wyraża to, co zapada w zakamarku serca, czyli pojawienie się Gwiazdy Miłości.

Drugi wyraża pasję lub przeżywaną skłonność do Miłości, która to skłonność oślepia i prowadzi do zguby. Odpowiada bowiem pewnemu sposobowi bycia, który nie jest zgodny ze wskazówkami ustalonymi przez Pierwotną Zespoloną Moc S-Twórczą. Jednakże tak pojmowany Bóg niczego nie narzuca! Mówi raczej: "nie jestem motorem twojej miłości, lecz przedmiotem Mojej miłości, gdyż taka jest zasada, jaką względem ciebie ustaliłem"[2]

Przechodzimy przeto do roztrząsania "pułapek miłości".Miłość dąży do tego, by się urzeczywistnić w stworzeniu. Przedmiotem jest istnienie posiadające wprawdzie urzeczywistnienie, ale będące równocześnie czystą potencją. Czarujący aspekt takiej Miłości polega na rozkoszy płynącej z jej spełnienia się w wyobraźni aktywnej - subtelnej kontemplacji, z pomocą której nadaje się osobie szczególną, wzniosłą formę,w której pragnie się zrealizować przedmiot swojej Miłości.

W tym aspekcie zakochany pozostaje w stanie szczęścia, nie skarżąc się na rozłąkę z Ukochanym. Kochający nie miłuje rozłąki jako takiej, lecz kocha rozłąkę, którą miłuje Ukochany, kochając jednocześnie zespolenie. Tak czy inaczej, kochający zawsze znajduje się pod wpływem Kochanego, oddany idei Miłości bez otoczki zmysłowej. Taki stan występuje niezwykle rzadko ze względu na wpływ właśnie natury zmysłowej.

" Jeśli  w tych warunkach kochamy jakieś stworzenie, pragniemy, by przedmiot naszej miłości objawił się w wyobraźni poprzez rzeczywistości zmysłowe należące do świata ciał prostych i jeśli chcemy uczynić je subtelnymi, unosząc je do sfery wyobraźni, przypisujemy im piękno, które przewyższa ich własne piękno i umieszczamy je na pewnym poziomie obecności, gdzie jest rzeczą niemożliwą, by kochany przedmiot wyzwolił się od wpływów wyobraźni. Dlatego właśnie kochający nie przestanie kochać bytu złączonego z przedmiotem jego miłości."[3]

Dominacja Miłości jest tak silna, że opanowuje rozum. Od tego nadmiaru Miłości rozum zakochanego podlega zaburzeniu, powodując osłabienie, depresję, rozmyślanie, wywołując namiętności i czuwanie. Zaburza zachowania kochającego, miesza zmysły i zaślepia do tego stopnia, że może nawet kształtować złe opinie na temat Ukochanego.

"Kochający znajduje się pod władzą ukochanego i traci autonomię. Pozostaje lennikiem darów i rozkazów Zwierzchnika - Mistrza miłości, która zawładnęła jego sercem.

To zaburzenie, jakiemu podlega rozum zakochanego, jawi się z chwilą, gdy ten wyobraża sobie, że ukochany byt ukazuje się wszystkim, których spotyka, jako byt doskonaly; wyobraża sobie także, iż ci, którzy go widzą, odnajdują to, co on sam rozpoznał w nim i to z powodu braku rozsądku, jaki w nim zagościł. Do tego stanu odnosi się przysłowie: "Ten, kogo kochasz, wydaje ci się piękny w oczach wszystkich". O, kochający! Oto wniosek, jaki możesz wysnuć dla siebie, wyobrażasz sobie, iż wszyscy, którzy widzą twojego ukochanego, uznają go za pięknego." [4] Ale może jest konieczne postradać rozum, by wrócić do zmysłów?

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale