7 obserwujących
1906 notek
301k odsłon
  333   0

PUDROWANIE SZAMBA CZY CZYSZCZENIE STAJNI AUGIASZA?

Uważam także, że najwięcej wysiłku intelektualnego, a także najwięcej czasu, zabierają sędziom, bardzo usilne starania o to, by wniesioną sprawę, która z racji niepodważalnych, niezbitych, niezaprzeczalnych i bezspornych dowodów, zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, powinna być załatwiona w postępowaniu bezprocesowym, lub na pierwszej rozprawie, stosując różne szwindle prawne i przekręty sądowe, tak ją skręcić, by przestępcy uniknęli kary. Dlatego w coraz bardziej biedniejących sądach, tak trudno jest spotkać biednego sędziego, i to dlatego sędziowie uparcie i bezprawnie odmawiają ujawnienia oświadczeń majątkowych.

Oceniając polski wymiar sprawiedliwości w taki właśnie sposób, jawi się nam Pan jako zdeklarowany kontynuator, wszystkiego złego czego dokonali Pańscy poprzednicy, a szczególnie bezpośredni Pański poprzednik. Minister, którego nazwiska nie wymienię z szacunku do pióra, które otrzymałem za 40 lat uczciwej pracy jako nauczyciel wielu reprezentantów Polski i wychowawca młodzieży, z którą zdobyłem wielokrotnie mistrzostwo Polski, który obejmując ministerstwo zapowiedział zrobienie w nim porządku. Posługując się furmańsko- oborową retoryką, powtarzał ciągle o zaprzęgu który stanął i o świętych krowach których miało nie być, no i o tym, że on uczyni, że przestępcy nie będą już nigdy więcej kpić sobie z prawa i ze sprawiedliwości. Rzeczywistość jednak była taka i jest tak do dzisiaj, że najbardziej kpią sobie z prawa i ze sprawiedliwości ci, co w oparciu o obowiązujące prawo tę sprawiedliwość mają wymierzać, lecz tego nie robią, czego najlepszym przykładem, może być prokurator Katarzyna Sawicka, córka kolegi ministra, Stanisława Stachowicza, prezesa lubelskiej kopalni Bogdanka, która w tym właśnie czasie zrobiła błyskawiczna karierę.

Logiczną konsekwencją tej całkowicie błędnej oceny stanu polskiego wymiaru sprawiedliwości, jest Pańska decyzja, czyniąca odpowiedzialnym za jego naprawę, człowieka, którego doświadczenie życiowe i wiedza prawnicza, nie były na tyle wystarczające, by ocenić, że wyznaczenie go do osądzenia sprawy FOZZ-u, jest rażącym naruszeniem obowiązującej procedury .Wyznaczenie sędziego Andrzeja. Kryże, a przede wszystkim jego zgoda na osądzenie FOZZ-u, nie jest niczym nowym, wręcz przeciwnie, jest to metoda i standard, który sędziowie chętnie stosują, ponieważ się sprawdził, kiedyś w procesie Elektromisu i sprawdza się teraz w procesie mafii paliwowej, w sądzie okręgowym w Szczecinie.

Że wysoce błędna to była decyzja Panie Ministrze, świadczą o tym pierwsze postanowienia sędziego Kryże, o zmianach w obowiązującym prawie. A przecież Polska zdaniem mądrych ludzi, których nie brakuje w naszym kraju, zawsze miała i ma bardzo dobry i zwarty system prawny, uznawany za przykład nowoczesnej legislacji, niczym nieustępujący tej w Europie, i przez wiele lat kodyfikacje te, uznawano za arcydzieła sztuki prawniczej, mogące służyć za wzór godny do naśladowania?.

Tymczasem znowu proponuje się nam kontynuowanie takiej oto wynaturzonej logiki prawniczej, że jeżeli prawo nie działa, i to wcale nie z powodu że jest złe, tylko z powodu tych, którzy choć mają ustawowy obowiązek je stosować, do czego się zobowiązali składając ślubowanie, i za co biorą i to z góry bardzo wysoką zapłatę, lecz tego nie robią, być może za zapłatę jeszcze większą, to należy zmienić nie ich, tylko właśnie to prawo. A już 250 lat temu Edmund Burke pisał, że ustawy i w ogóle cokolwiek w społeczeństwie należy zmieniać tylko wtedy, kiedy się wie dlaczego to co jest złe, i jak to zmienić żeby było dobre. Na nic prawo jak prawości nie staje, a kto łamie prawo, nowe stanowi daremnie.

 Fundamentem demokratycznego państwa prawnego, i elementarną potrzebą człowieka, jest sprawiedliwość, dlatego sądy nie mogą być bastionami zaprzaństwa i sędziowskiego bezprawia. Wieloletnia obserwacja, a przede wszystkim osobiste wieloletnie doświadczenie, upoważniają mnie do stwierdzenia, że prawdziwym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości, wcale nie jest złe prawo, lecz bardzo zła jakość jego kadr. A wręcz laboratoryjnym przykładem bardzo ciężkiej jego choroby, jest władza sądownicza, dla której korporacyjne i inne nieczyste interesy, są ważniejsze niż elementarna przyzwoitość, nie mówiąc już o takim drobiazgu jak prawda. Pan Krzysztof Sobczak napisał w Rzeczpospolitej, kiedy ministrowie uporają się już z chuliganami, trzeba będzie się wziąć za cały wymiar sprawiedliwości. Rada bardzo dobra, jednak kolejność działań zaproponowana przez pana redaktora bardzo zła, bo należy działać odwrotnie. Konieczną i pilną naprawę polskiego wymiaru sprawiedliwości, należy rozpocząć, nie od kolejnej niepotrzebnej zmiany prawa, lecz od uwolnienia go od osób o mentalności i etyce łowców skór. Tak jak w polskiej służbie i ratownictwie medycznym nie może być miejsca dla doktorów „potasików”, tak polski wymiar sprawiedliwości, musi być wolny od prawników „szwindelków” i „przekręcików”. Sędzia Jarosław Papis, choć jako doświadczony sędzia nie jedno przecież widział i słyszał, to porażony ogromem okrucieństw spytał „łowcę skór” i pan jest lekarzem. Ja też doznałem okrucieństwa od sędziów orzekających w mojej sprawie, przeciwko oszustom udających biznesmenów z brytyjsko-amerykańskiej spółki Ford OMC Motors Ltd.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale