BICO BICO
42
BLOG

W DNIACH ICH ŚWIĘTA cd.

BICO BICO Kultura Obserwuj notkę 0

22 stycznia

BABCIA I DZIADEK

Była sobie babcia i dziadek,

Bardzo słabi oboje:

Ona - kaszląca, słaba,

On - skurczony we dwoje.

Mieli chatkę maleńką,

Taką starą jak oni,

Jedno miała okienko

I jeden był wchód do niej.

Żyli bardzo szczęśliwie

I spokojnie jak w niebie,

Czemu ja się nie dziwię,

Bo przywykli do siebie.

Tylko smutno im było,

Że umierać musieli,

Że się kiedyś mogiła

Długie życie rozdzieli,

I modlili się szczerze,

Aby Bożym rozkazem

Kiedy śmierć ich zabierze -

Brała oboje razem.

- Razem!... To być nie może,

Ktoś choć chwilę wpierw skona.

-  Byle nie ty, niebożę!

- Byle tylko nie ona!

- Wprzód umrę! - woła babcia - 

Jestem starsza od ciebie,

Co chwila bardziej słaba,

Zapłaczesz na pogrzebie.

- Ja wprzódy, moja miła,

Ja kaszlę bez ustanku

I zimna mnie mogiła 

Przykryje lada ranku.

- Mnie wprzódy!

           - Mnie kochanie!

- Mnie mówię!

           -Dość już tego!

Dla ciebie płacz zostanie.

- A tobie nie? ... Dlaczego?

I tak dalej, i dalej,

Jak zaczęli się kłócić,

Jak się z miejsca porwali

Chatkę chcieli porzucić.

Aż do drzwi - puk powoli.

- Kto tam?

             - Otwórzcie, proszę.

Posłuszna waszej woli,

Śmierć jestem, skon przynoszę.

- Idź, babciu, drzwi otworzyć!

- Ot, to, idź sam! ja słaba,

Ja pójdę się położyć - 

Odpowiedziała babcia.

Fi, śmierć na słocie stoi

I czeka tam nieboga.

- Idź, otwórz z łaski swojej.

- Ty otwórz, moja droga! - 

Babcia za piecem z cicha 

Kryjówki sobie szuka,

Dziadek pod ławkę się wpycha,

A śmierć stoi i puka.

I byłaby lat dwieście

Pode drzwiami stała,

Lecz, znudzona nareszcie,

Kominem wejść musiała.

Autor: Józef Ignacy Kraszewski


 


BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura