BICO BICO
54
BLOG

BIAŁE KOŁNIERZYKI, KOLOROWE ŻABOCIKI! cd.

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 0

13 lutego

UWAGA CZŁOWIEK! odcinek 13

CZYLI JAK "NIEZALEŻNY" SĄD PRZECHOWALNIĄ A "NIEZAWIŚLI" SĘDZIOWIE ADWOKATAMI DLA PRZESTĘPCÓW BYLI!

Odpowiadając na moją skargę Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało mnie, że skarga moja przekazana została Sądowi Apelacyjnemu z prośbą o rozpatrzenie. Sąd Apelacyjny chcąc zbadać zasadność mojej skargi, poprosił Sąd Okręgowy o akta mojej sprawy. Wraz z aktami mojej sprawy, pani prezes sądu okręgowego Lidia Malik, przesłała pani prezes sądu apelacyjnego Hannie Szachułowicz pismo, na podstawie którego sad apelacyjny udzielił mi wyjaśnień. Jednak w piśmie sądu okręgowego zamieszczone zostały nieprawdziwe informacje, których jedynym celem było zafałszowanie rzeczywistości i uczynienie ze mnie winnego, za rażącą wieloletnią opieszałość sądu okręgowego. Oto te nieprawdziwe informacje, które zmieniały i to o 180 stopni ocenę sprawy; „Na wniosek pełnomocnika powoda z dnia 23 lutego 1995 r., o przypozwaniu do sprawy dwóch osób”, tymczasem ja takiego wniosku nie składałem, a z woli sądu występowałem bez pełnomocnika; „dnia 22 kwietnia 1996 r., powód zawnioskował o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ds. samochodowych”, ja takiego wniosku nie składałem, a pismo takie nie znajduje się w aktach sprawy; „zmiana sędziego referenta spowodowana była zmianami kadrowymi w wydziale”, szkoda, że sędzia Zdzisław ROMANOWSKI, nie podał kogo te zmiany dotyczyły. Przecież sędzia A. M. ORŁOWSKA, po przeprowadzeniu ostatniej rozprawy w dniu 30 kwietnia 1996 r., jeszcze przez co najmniej 14 lub nawet 19 miesięcy orzekała w sądzie okręgowym. Gdyż nominację na sędziego apelacyjnego otrzymała dopiero 19 czerwca 1997 r., która została jej wręczona przez pana prezydenta Aleksandra KWAŚNIEWSKIEGO 30 września 1997 r. Wbrew temu co napisano w piśmie prezesa sądu okręgowego do prezesa sądu apelacyjnego, wniosek o doręczenie zawiadomienia o procesie dla H. Benka został wykonany w dniu 29 czerwca 1995 r., Wniosek taki nie został wykonany tylko dla Damiana Suchowicza, co nie przeszkadzało sądowi, uznać go za wiarygodnego świadka, a pisane przez niego lub w jego imieniu i na jego konto różne pisma za wartościowe dowody i w oparciu o nie procedować przez sześć lat, i nawet orzekać. W ostatnim zdaniu pisma prezesa sąd okręgowego do sądu apelacyjnego, wprawdzie stwierdzono zasadność mojej skargi na rzetelność i przewlekłość zaznaczając, że dotyczy ona tylko postępowania w okresie 1996 – 1998 r, gdyż w pozostałym okresie długość postępowania zdaniem sądu, wynikała z podejmowanych przez sąd niezbędnych czynności do zebrania materiału dowodowego, potrzebnego do rozstrzygnięcia sprawy, Szkoda tylko, że pan sędzia nie przywołał chociażby jednego przykłady na poparcie tej opinii. Rzeczywistość była dokładnie odwrotna. Sąd, czyli stróże prawa i praworządności, dokładał wszelkich starań w stwarzaniu warunków, by oszustom umożliwić uniknięcie odpowiedzialności cywilnej i karnej. Przecież sąd był w posiadaniu dowodów na podstawie, których mógł i powinien, chcąc być w zgodzie z obowiązującym prawem, już a pierwszej rozprawie, sześć lat wcześniej zakończyć proces. Proces prowadzony był w oparciu o sfałszowane dokumenty, które stanowiły dla sądu jedyne wiarygodne dowody, oraz kłamliwe wyjaśnienia pełnomocnika Forda i świadków przez niego powołanych. Piątego stycznia 2000 r., otrzymałem z sądu apelacyjnego pismo, w którym poinformowano mnie, że skarga na przewlekłość postępowania jest zasadna, za uchybienia te zostałem w imieniu resortu sprawiedliwości przeproszony, oraz otrzymałem obietnicę, że dalszy tok postępowania w mojej sprawie będzie przedmiotem zainteresowania sądu apelacyjnego. Podbudowany i dowartościowany treścią pisma z sądu apelacyjnego, nie mogłem się doczekać 17 stycznia 2000 r., bo na ten właśnie dzień, wyznaczona została kolejna rozpraw. Tym bardziej, że obietnice nadzoru nad dalszym postępowaniem w tej sprawie i to aż do czasu prawomocnego zakończenia procesu, zdeklarowało także ministerstwo sprawiedliwości. cdn.


BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka