14 lutego
UWAGA CZŁOWIEK! odcinek 14
CZYLI JAK "NIEZALEŻNY" SĄD PRZECHOWALNIĄ A "NIEZAWIŚLI" SĘDZIOWIE ADWOKATAMI DLA PRZESTĘPCÓW BYLI!
Jednak na wyznaczoną cztery miesiące temu rozprawę, ponownie nie stawił się ani pełnomocnik Forda adw. Z. GINTOWT ani powiadomiony L. M. ŻOŁĘDZIOWSKI – dyrektor generalny Ford OMC – Motors Ltd. Ta oficjalnie i publicznie demonstrowana pogarda dla sądu i obowiązującego porządku prawnego wyrażająca się lekceważeniem obowiązków adwokackich i strony, oraz trwający sześć lat proces i to mimo niezbitych dowodów winy pozwanych, też były niewystarczające dla pani sędzi H. MURAS, by zakończyć sprawę, która wyznaczyła termin następnej rozprawy na 26 kwietnia 2000 r. Wobec rażącego naruszania przez pełnomocnika Forda adw. Z. GINTOWTA, obowiązków procesowych i powagi sądu, a także obowiązków adwokackich, określonych w Ustawie prawo o adwokaturze i Kodeksie etyki adwokackiej, na które sąd absolutnie nie reagował, a przecież powinien i to zdecydowanie, ja sam w piśmie skierowanym do Okręgowej Rady Adwokackiej i Departamentu Organizacyjnego Wydział Adwokatury i Radców Prawnych Ministerstwa Sprawiedliwości, powiadomiłem o skandalicznym zachowaniu pana mecenasa. Jednak żadna z tych instytucji, podobnie zresztą jak sąd, nie dopatrzyła się niczego nagannego w zachowaniu pomocnika wymiaru sprawiedliwości. No ale jaki wymiar sprawiedliwości, tacy pomocnicy. A przecież adwokat jest od tego by udzielać pomocy prawnej, polegającej na pilnowaniu prawidłowości procesu sądowego i obiektywności, oraz pokazywania okoliczności łagodzących, a nie od tego by wyłgiwać przestępców od odpowiedzialności z racji pełnionych funkcji za czyny niegodziwe, to trudno o obiektywizm. 20 marca 2000 r., sąd zobowiązał adw. Z. GINTOWTA, do dostarczenia sądowi należytego usprawiedliwienia nieobecności na dwóch kolejnych rozprawach, w dniu 21 września 1999 r. i 17 stycznia 2000 r. Zamiast usprawiedliwienia mec. Z. GINTOWT, przysłał sądowi pismo z 27 marca 2000 r., w którym poinformował sąd, że jego pełnomocnictwo do reprezentowania Forda wygasło 24 stycznia 2000 r./sic! / Warto zauważyć, że w aktach sprawy znajduje się dokument, który temu zaprzecza. Jest to dokument, z którego wynika jasno i wyraźnie, że wbrew temu co napisał w swoim piśmie do sądu pomocnik wymiaru sprawiedliwości adw. GINTOWT, że jego pełnomocnictwo wygasło z dniem 24 stycznia 2000 r., jeszcze siódmego marca 2000 r., udzielał substytucji aplikantce adwokackiej Agnieszce MAKARSKIEJ – CZERNIAK. Oczekując na kolejną rozprawę, otrzymałem jeszcze trzy pisma z sądu apelacyjnego, w których sąd uznając zasadność moich skarg, przepraszał mnie w imieniu całego resortu sprawiedliwości, za nieprawidłowości /choć tu się ciśnie na usta zupełnie inne słowo/ sądu okręgowego. Widząc, że pismo Forda o braku dokumentu w postaci umowy komisu między Fordem a Benkiem, na którą się Ford powoływał, i w oparciu o którą sąd procedował, nie spowodowało zmiany w ocenie sądu, stanu faktycznego i prawnego sprawy, dlatego wychodząc naprzeciwko i chcąc być pomocnym w lepszym zapoznaniu się sądu ze zjawiskiem, które już dawno zostało rozpoznane, zdefiniowane i opisane, wystosowałem w dniu 17 kwietnia 2000 r., pismo procesowe, do którego dołączyłem wykład pana Stefana Rokickiego z Komendy Głównej Policji, pt. ” Policyjne czynności wykrywcze i dowodowe, związane z obrotem samochodami sprowadzonymi z zagranicy”. Miałem nadzieję, że zapoznanie się z ustaleniami tam dokonanymi, powoli sądowi na inne niż dotychczasowe spojrzenie na sprawę, w której sąd ma za chwilę orzekać. Brak dowodu w postaci umowy komisu między Fordem a Benkiem, oraz nieobecność rzekomego przesiedleńca w miejscu zamieszkania podanym przez Forda w umowie kupna samochodu, wraz z dowodem stwierdzającym, że auto uległo w Niemczech bardzo ciężkiemu wypadkowi i było bardzo mocno uszkodzone, co oznaczało, że pojazd ten nie mógł w Niemczech używany, też nie jest bez znaczenia z uwagi na to, że koniecznym warunkiem zwolnienia z cła i podatku jest właśnie używanie pojazdu w kraju, z którego nastąpiło przesiedlenie. A poza tym sam przesiedleniec nie wrócił do kraju na stałe, co też było koniecznym warunkiem uzyskania zwolnień z opłat celnych. cdn.


Komentarze
Pokaż komentarze