19 lutego
UWAGA CZŁOWIEK! odcinek 19
CZYLI JAK "NIEZALEŻNY" SĄD PRZECHOWALNIĄ A "NIEZAWIŚLI" SĘDZIOWIE PRZECHOWALNIĄ DLA PRZESTĘPCÓW BYLI!
W tym procesie o zgrozo wiedza, umiejętności i doświadczenie sędziowskie, służyły złej sprawie. Postępowanie sądowe prowadzone było sceptycznie, niechętnie do wyjaśnienia sprawy i bez koniecznej dbałości o interes państwa i prawa obywateli. Proces prowadzony był w taki sposób, aby ukryć rzeczywiste czyny i uwolnić pozwanych od zarzutów i kary. Przyjęta z góry teza o niewinności pozwanych, była silniejsza od wszystkich dowodów, co wykluczało bezstronność sędzi H. MURAS i sprzyjało nierzetelności i arbitralności w postępowaniu dowodowym. Sąd nie sprawdził, czy wyjaśnienia składane przez pozwanych są prawdziwe. Jedyny prawdziwy dokument, jaki w tej sprawie złożono do sądu, było to pismo z Helicopter Service, którego prawdziwość pozwani konsekwentnie kwestionowali, czemu sędzie nie przeciwstawiały się. Ustalając stan faktyczny sprawy sędzia H. MURAS oparła się jedynie na zeznaniach i wyjaśnieniach pozwanych, które były pokrętne, kłamliwe, aroganckie, obraźliwe a nawet bezwstydne, ze szczególnym nasileniem złej woli. Sędzia H. MURAS przyjmowała je bezkrytycznie, nie próbując nawet skonfrontować ich z innymi prawdziwymi faktami. Czy trwający prawie siedem lat proces, podczas którego ani jeden wniosek procesowy i dowodowy zgłaszany przez stronę powodową, nie został przez sędzię uwzględniony, chociaż uwzględnienie ich przyczyniłoby się do usprawnienia toku postępowania. Natomiast wszystkie wioski składane przez pozwanych, które nie tylko opóźniały postępowanie, ale świadomie wprowadzały sędzię w błąd, były przez sędzię przyjmowane. CZY TAKI PROCES MOŻNA UZNAĆ ZA RZETELNY? Kontynuując ten wbrew prawu i zasadom proces, zobowiązanie sędzi wynikające z zasady określonej w art.232 KPC., by być adwokatem obu toczących spór cywilny stron, sędzię wypełniały tylko w stosunku do jednej strony, co było wynikiem braku poczucia odpowiedzialności za słabszych, oraz rażącym naruszeniem bezstronności sędzi, co niestety miało miejsce podczas trwania całego procesu. Rażąca opieszałość sędzi, miała złe skutki również dla osób nie będących zaangażowanymi w tym procesie. Uważam, że tragedii jaka rozegrała się w Rzeszowie, można było zapobiec. Stałoby się tak, gdyby sędzię właściwie oceniły dowody w mojej sprawie. A tak jeszcze raz potwierdziło się, że pobłażanie złu, to gwarancja, że będzie się rozprzestrzeniało. To właśnie w Rzeszowie, w samochodzie zakupionym w Res Motors – główny autoryzowany dealer firmy Ford, gdzie dyrektorem był M. BASAJ – dawny kierownik działu sprzedaży w Ford OMC- Motors Ltd., wybucha poduszka powietrzna, trwale okaleczając kilkuletnią dziewczynkę. Nie trzeba mieć fantazji Stanisława Lema, by sobie wyobrazić co by się mogło stać z nami, i innymi użytkownikami ruchu drogowego, gdybyśmy na przegląd zimowy auta, zamiast na ul. Dobrą, pojechali na Aksamitną. Zamarznięta woda w układzie chłodniczym, którą wlali „macherzy” z Forda do samochodu, była wielkim zagrożeniem, gdyż mogła spowodować rozsadzenie silnika. Ustalenia poczynione przez sędzię H. MURAS, na które się powołuje w swoim uzasadnieniu wyroku, nie są zgodne ze stanem faktycznym. Stan faktyczny sędzia H. MURAS, wykazując się wyraźną abominacją do faktów, ustaliła na podstawie dokumentów, które potwierdzały zupełnie inny stan faktyczny, niż ustaliła sędzia /sic!/. Sędzi H. MURAS nie udało się ustalić nawet tego, kto był tym rzekomym właścicielem , a kto był tym, przekazującym samochód do sprzedaży, ani nawet jak miała na imię ta osoba, na której rzekome pismo sędzia H. MURAS się powoływała, uznając je za wartościowy dowód w sprawie. cdn.


Komentarze
Pokaż komentarze