BICO BICO
42
BLOG

BIAŁE KOŁNIERZYKI, KOLOROWE ŻABOCIKI! cd.

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 0

23 lutego

UWAGA CZŁOWIEK! odcinek 23 

CZYLI JAK "NIEZALEŻNY" SĄD PRZECHOWALNIĄ A "NIEZAWIŚLI" SĘDZIOWIE ADWOKATAMI DLA PRZESTĘPCÓW BYLI!

Tymczasem pozwani, którzy w sposób podstępny, licząc na niezasłużone korzyści majątkowe, świadomie zatajając prawdę, weszli w posiadanie naszych prawie ćwierć miliarda starych złotych, korzystali z nich obracając nimi przez ponad siedem lat, teraz biedacy czują się pokrzywdzeni wyrokiem sądowym i składają absurdalne żądania. Apelacja w mojej sprawie wraz z aktami, została złożona w sadzie apelacyjnym w dniu 23 lutego 2000 r. Przygotowując się do rozprawy apelacyjnej, zwróciłem się do sędzi Lidii MALIK- prezesa Sądu Okręgowego, z uprzejmą prośbą o udzielnie mi podstawowych informacji, dotyczących funkcji prezesów sądów i przewodniczących wydziałów, których była rozpatrywana moja sprawa. Mimo, że prośbę swoją poparłem opinią pani Ewy Kuleszy – generalnego inspektora ochrony danych osobowych, która stwierdziła, że ustawa o ochronie danych osobowych, nie stoi na przeszkodzie ujawnienia imion, nazwisk i funkcji osób publicznych. Jednak sędzia L. MALIK, odmówiła mi udzielenia informacji do których miałem prawo i o które prosiłem, co było kolejnym rażącym naruszeniem art. 61 konstytucji. Piętnastego lipca 2001 r., zwróciłem się do prezesa sądu apelacyjnego z uprzejmą prośbą, o rozważenia możliwości rozpatrzenia mojej apelacji jeszcze za mojego życia. Prośba moja została chyba uwzględniona, albowiem pismem z 28 września poinformowany zostałem, że rozprawa apelacyjna odbędzie się 31 października 2001 r. Zdając sobie sprawę z tego, że wśród wielu ułomności jakich mi niestety natura nie poskąpiła, jest także brak umiejętności sprawnego posługiwania się językiem prawniczym, oraz pogłębiająca ten defekt wrodzona nieśmiałość, wynikająca z szacunku i podziwu dla kobiet, i to bez względu na to czy mówię do kobiet w tunikach, czy w togach. Dlatego aby nie zapomnieć języka w gębie, swoje wystąpienie przed Sądem Apelacyjnym przygotowałem sobie na piśmie, licząc na to, że będę mógł to uczynić. Moje wystąpienie przed obliczem wysokiego sądu apelacyjnego, miało polegać nie na suchym odczytaniu przygotowanego wcześniej pisma, lecz na wielu dopowiedzeniach oraz na przedstawieniach dowodów i krótkich ich omówieniach, że szczególnym zwróceniem uwagi na bardzo ważne szczegóły. Po wpłynięciu moich akt sprawy do sądu apelacyjnego, sędzia Teresa Amelia BIELSKA - SOBKOWICZ – przewodnicząca I wydziału cywilnego Sądu Apelacyjnego, po dokładnym zapewne zbadaniu akt, uznała, że sprawa nie może być rozpatrywana inaczej niż na rozprawie, a wyznaczając do składu orzekającego oprócz sędzi Izabelli FICK - BRZESKIEJ jako przewodniczącej składu, i sędzi Krystyny KAROLUS – FRANCZYK, wyznaczyła także sędzię R. B. GÓRECKĄ, obdarzając ja funkcją najważniejszą, bo funkcją sędziego referenta. Może to przypadek, ale ja w takie przypadki nie wieżę. Zważywszy na to, że sąd apelacyjny jest sądem nad sądem okręgowym, a ze stanem sprawy, w której ma orzekać, zapoznawany zostaje głównie a nawet jedynie, na rozprawie przez sędziego referenta, do którego podstawowych zadań należy, zwięzłe przedstawienie sądowi sprawy, to powierzenie tej funkcji sędzi R. GÓRECKIEJ, było nie tylko danie jej okazji do przedstawienia własnej, jednostronnej, będącej przedmiotem zaskarżenia wersją sprawy, ale przede wszystkim, możliwością bycia sędzią we własnej sprawie. Jest to również dowód na to, jak sąd i sędzia R. GÓRECKA, rozumieją konstytucyjne gwarancje /art. 176/ dwuinstancyjności postępowania sądowego. Przecież sąd apelacyjny, uznając zasadność moich wcześniejszych skarg, na postępowanie sądu okręgowego, przeprosił mnie w imieniu całego resortu sprawiedliwości i obiecał, że dalszy tok postępowania będzie przedmiotem zainteresowania nie tylko sądu apelacyjnego, ale także ministerstwa sprawiedliwości. Czy wyznaczenie do składu orzekającego sędziego, powierzając mu najważniejszą rolę, na którego postępowanie się wcześniej skarżyłem, i za którego postępowanie zostałem przeproszony, ponieważ sąd apelacyjny skargę moją uznał za zasadną, jest spełnieniem przez sąd apelacyjny, tej obietnicy? cdn.

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka