BICO BICO
54
BLOG

EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA - SKARGA cd.

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 0

5 marca

1.

Mgr Marian Bińkowski Warszawa, dnia 17. 11. 2003

00-131 Warszawa

ul. Grzybowska 6/ 10 m. 728.

Tel/fax 624 – 90 – 63

kom. 608 – 762 – 704

e – mail: m.binkowski@gazeta.pl

ECHR- Ppool

KR/AAT/am Pan.

       KLAUDIUSZ RYNGIELEWICZ

       Sekretarz Prawny

Akta nr 22828/0 Europejski Trybunał

       Praw Człowieka

       w Strasburg

   Wielce Szanowny Panie

Na wstępie mojego pisma pragnę wyrazić szczerą radość z faktu dotarcia mojej skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Ponieważ w piśmie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z dnia 21 sierpnia 2003 r, adresowanego do mnie, fakt ten został potwierdzony i zawarta została także prośba, którą traktuję jako zobowiązanie do nadesłania dokumentów dotyczących przebiegu postępowania w sprawie będącej przedmiotem mojej skargi, dlatego niezwłocznie po jego otrzymaniu, zwróciłem się w dniu 27 sierpnia br. na piśmie do Sądu Apelacyjnego, z prośbą o umożliwienie mi wykonania tego zobowiązania, poprzez wydanie zezwolenia na dokonanie ich kserokopii.

Pismem z dnia 2. 09. br. Sad Apelacyjny przesłał moją prośbę przewodniczącej I Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego. Niestety, przez ponad miesiąc nie otrzymałem żadnej odpowiedzi z Sądu Okręgowego. Dlatego w dniu 6. 10. br. udałem się do Sądu Okręgowego, gdzie poinformowano mnie, że dokumenty o które prosiłem, są w przygotowaniu i jak tylko będą gotowe, zostanę o tym powiadomiony. Następnego dnia, czyli, 7. 10. 2003 r. złożyłem do prezesa Sądu Okręgowego pismo, w którym prosiłem o udzielenie mi informacji o sposobie załatwienia mojej prośby z dnia 27. 10.2003 r. Jednak w dalszym ciągu, czyli przez następne trzy tygodnie, Sad Okręgowy nie reagował na moje prośby, dlatego 27. 10. 03 r. poinformowałem o tym prezesa Sądu Apelacyjnego panią Hannę Szachułowicz. Dopiero wtedy, pismem z dnia 30. 10. 03 r, Sąd Okręgowy poinformował mnie, że kopie dokumentów o które prosiłem, zostały przygotowane i są do odebrania.

Informacja ta nie całkiem była prawdziwa, o czym się przekonałem przychodząc do sądu 4.11.2003 r. Jednak po ponad dwumiesięcznych usilnych staraniach, udało mi się wreszcie otrzymać kserokopie dokumentów, które Wysokiemu Trybunałowi uprzejmie przekazuję.

Moja skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej, zbiegła się z raportem Komisji Europejskiej o polskich postępach na drodze do Unii Europejskiej. Obecny raport jest ostatnim przed prawdopodobnym wejściem Polski do Unii w maju 2004 r.

W każdym z sześciu raportów, poczynając od pierwszego z 1998 r, Unia Europejska, szczególnie zaniepokojona była, słabością polskiego sądownictwa, któremu zdaniem Komisji Europejskiej, daleko do Europy.

Kserokopie dokumentów dotyczących przebiegu postępowania sądowego w sprawie będącej przedmiotem mojej skargi, wraz ze złożonymi wcześniej dokumentami, doskonale uzasadniają ocenę naszego sądownictwa dokonaną przez Komisję Europejską, według której zaufanie do jego wydajności i uczciwości jest niskie, a powszechne postrzeganie jego skorumpowania wysokie.

Godzi się zauważyć, że podobne oceny dotyczące naszego sądownictwa znajdują się w raportach Banku Światowego i Departamentu Stanu.

Przeglądając chociażby pobieżnie te dokumenty, trzeba stwierdzić bez ryzyka popełnienia błędu, że całe to postępowanie ma pseudoprawniczy charakter i to przed wszystkimi sądami, a więc przed okręgowym, apelacyjnym i Sadem Najwyższym, i należy je uznać za spécialité de la maison polskiego wymiaru sprawiedliwości. A ostateczny wyrok to symbol, ikona i znak firmowy polskiej władzy sądowniczej, która od dwunastu lat ma obowiązek postępować zgodnie z wymogami dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady Europy.

Oto konstytucyjny organ władzy sądowniczej, ustanowionej w celu zwalczania przestępczości poprzez wymierzanie sprawiedliwości, która jest fundamentem demokratycznego państwa prawnego, / art. 2 konstytucji / dokłada wszelkich starań w celu ochrony przestępców.

Zatory nie są największym problemem polskiego złego sądownictwa. Głównym problemem polskiego złego sądownictwa, są źli ludzie, będący sędziami.

Każdy kto decyduje się na dochodzenie swych słusznych praw przed polskim sądem, przeżyje rozczarowanie licząc na to, że jego sprawę rozstrzygać będą zgodnie z konstytucja, osoby o sercach szczerozłotych i kryształowych charakterach, bo tak należałoby tłumaczyć nieskazitelność. Szybko się jednak przekonają, że nieskazitelność sędziowska to antonim uczciwości, prawości i elementarnej przyzwoitości.

Mnie jako Polaka, bardzo zmartwiła negatywna ocena naszego sądownictwa dokonana przez Komisję Europejską. Jednak jeszcze bardziej jestem zmartwiony a nawet rozczarowany tym, że z powodu tak złego stanu naszego sądownictwa, nie będzie to stanowiło przeszkody w przyjęciu Polski do Unii Europejskiej. Jest zrozumiałe, że przy takim stanie polskiego sądownictwa, większość prawa europejskiego, trudno będzie w Polsce egzekwować.

Liczenie na to, że sytuacja w polskim sądownictwie poprawi się z chwilą akcesji jest złudne, tak samo złudna jest wiara w to, że ciągłe zmiany ustaw zaowocują poprawą jakości sądownictwa. Jak wynika z badań Polskiego Towarzystwa Legalistycznego, na sto ustaw, jedynie czterdzieści miało jakiekolwiek związki z naszym wejściem do Unii Europejskiej. A ustawy o adwokaturze, prokuraturze i sądownictwie powszechnym, wcale nie są objęte nowelizacją.

Bezwarunkowe przyjęcie Polski do Unii Europejskiej, nie tylko nie poprawi sytuacji w sądownictwie, ale z całą pewnością sytuację tę pogorszy. Albowiem pobłażliwość bezprawiu, to gwarancja, że będzie się rozprzestrzeniało.

Obawy prasy francuskiej i niemieckiej, porównującej Polskę do konia trojańskiego, który może rozsadzić Unię Europejską od wewnątrz, wcale nie są takie bezpodstawne.

Czy państwo, naród, kraj, który nie szanuje własnej, ustanowionej przez siebie konstytucji, wart jest tego by być członkiem Unii Europejskiej?

Dlatego uważam, że Polska w chwili obecnej, nie tylko nie jest odpowiednim kandydatem by stać się członkiem Unii Europejskiej, ale już dawno powinna być wydalona z Rady Europy, gdyż notorycznie nie przestrzega postanowień wynikających z ratyfikowanych dwanaście lat temu umów członkowskich. cdn.

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka