26 marca
Taka parafraza dwuwierszu Pana Tadeusza Adama Mickiewicza, przyszła mi do głowy jakiś czas temu, gdy pan redaktor Kuba Janiszewski z radia TOK FM, zapytał pana sędziego Łukasza Plebiaka, czołowego przedstawiciela SSP ,,Iustitia” i sędziego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy, po co przeprowadzają kolejną akcję protestacyjną, odpowiedział, że społeczeństwo polskie powinno dowiedzieć się co się dzieje w polskim wymiarze sprawiedliwości. Już wtedy odpowiedź tę potraktowałem jako nieudaną próbę szyderstwa z polskiego społeczeństwa. Prawdy o tym jak funkcjonuje polski wymiar sprawiedliwości, społeczeństwo polskie nie dowie się ani od pana sędziego Łukasza Plebiaka, ani od pana sedziego Waldemara Żurka, ani z rządowych czy międzynarodowych raportów, ani od publicystów, którzy znają sądy jedynie od strony elewacji. Także za nieudaną próbę poinformowania polskiego społeczeństwa o tym, jak funkcjonują polskie sądy, podjęła pani redaktor Ewa Siedlecka, która w artykule pod wymownym tytułem "Nasze sądy nie takie złe" [Gazeta Wyborcza 12 marca 2015 r.], powołując się na inne europejskie kraje, usiłuję nas przekonać, że w zły funkcjonowaniu sądów nie odbiegamy od Europy. Artykuł w Gazecie Wyborczej zilustrowany został nie tylko zdjęciem pięknej pani sędzi, ale także orłem cóż z tego, że w koronie skoro ślepy. Tylko, że co polskie społeczeństwo obchodzi jak źle jest w inych krajach. A jak jest w polskich sądach, dowiadujemy się gdy pójdziemy do sądu. Tam nie tylko zamiast pięknej pani sędzi, spotkamy osoby o bezczelnych twarzach, zatwardziałych sercach, wynaturzonej logice prawniczej, metalności "łowców skór", i etyce sędziego Laguny z filmu "Piłkarski poker" Janusza Zaorskiego, który twierdził, że jest uczciwy, bo wziął za 3:0 to będzie 3:0. Jednym słowem, spotkamy tam jeszcze gorszych od tych na których postanowiliśmy się poskarżyć sądowi. A POZA TYM, OŚWIADCZENIA MAJĘTKOWE SĘDZIÓW MUSZĄ BYĆ JAWNE.


Komentarze
Pokaż komentarze