BICO BICO
78
BLOG

PRZEDWOJENNE FOTOGRAFIE

BICO BICO Kultura Obserwuj notkę 2

9 lipca

Żył krótko, a wszyscy byli odwróceni. Ten piękny, dwudziestoletni. I choć przyszedł na świat 14 stycznia 1934 roku, nie mamy jego przedwojennego zdjęcia.  

Miał zaledwie 24 lata, gdy opuszczał Polskę z ośmioma dolarami w kieszeni. Był już wtedy literacką gwiazdą, autorem bestsellerowego tomu „Pierwszy krok w chmurach”, ulubieńcem czytelników i jednym z najbardziej rozpoznawalnych pisarzy młodego pokolenia. Wydawało się, że świat stoi przed nim otworem.

Nigdy już nie wrócił do kraju.

 Dzieciństwo Marka przypadło na jeden z najbardziej dramatycznych okresów w historii Polski. Gdy miał zaledwie pięć lat, stracił ojca. Wojnę przeżył wraz z matką, która utrzymywała rodzinę prowadząc niewielki stragan. W Powstaniu Warszawskim mieszkanie, cały dobytek i dokumenty. Po upadku miasta tułali się po Polsce, zanim ostatecznie osiedlili się we Wrocławiu.

•••••••••••••••••••••○•○•••••••••••○○

Z ciszy zapomnianych fotografii ocalamy miniony świat. Naszą pracę można docenić małą kawą. Szczegóły w komentarzu ⬇️⬇️

*********************************

Szkoła nigdy go nie interesowała. Był buntownikiem, źle znosił dyscyplinę i autorytety. W wieku szesnastu lat porzucił edukację i zaczął pracować. Był kierowcą ciężarówki, pomocnikiem przy zwózce drewna, robotnikiem i magazynierem. Poznał świat ludzi żyjących ciężką pracą, świat knajp, prowizorek, biedy i codziennej walki o przetrwanie.

To właśnie ci ludzie później zaludnili jego opowiadania.

Literacka kariera Hłaski rozpoczęła się w sposób niemal przypadkowy. Jako młody kierowca został korespondentem robotniczym „Trybuny Ludu”. Za jedną z publikacji otrzymał w nagrodę socrealistyczną powieść Anatolija Rybakowa „Kierowcy”. Po jej lekturze miał stwierdzić:

„Tak głupio i ja potrafię”.

Usiadł więc do pisania.

Szybko okazało się, że posiada talent wyjątkowy. Jego opowiadania różniły się od oficjalnej literatury epoki. Nie było w nich bohaterów budujących socjalizm z uśmiechem na twarzy. Byli za to zwykli ludzie, zmęczeni, zagubieni, często przegrani.

Hłasko pisał językiem, a jego bohaterowie mówili tak, jak mówili naprawdę.

Czytelnicy pokochali tę szczerość.

W połowie lat pięćdziesiątych stał się prawdziwą sensacją literacką. Przystojny, zbuntowany, bezkompromisowy. Nazywano go polskim Jamesem Deanem. Młodzi ludzie widzieli w nim symbol wolności, starsi dostrzegali talent porównywany do najlepszych pisarzy zachodnich.

Jednak sukces miał swoją cenę.

Po odwilży 1956 roku sytuacja polityczna zaczęła się zmieniać. Hłasko coraz częściej wchodził w konflikt z władzami. Jego utwory budziły niepokój cenzury, a sam autor nie zamierzał dostosowywać się do oczekiwań partii.

W lutym 1958 roku wyjechał z Polski.

Początkowo sądził, że wróci po kilku miesiącach. Potem po roku. W końcu zrozumiał, że powrót staje się niemożliwy.

Rozpoczęła się wieloletnia emigracyjna tułaczka.

Mieszkał we Francji, Niemczech, Izraelu, Stanach Zjednoczonych. Pracował fizycznie, pisał scenariusze, publikował kolejne książki. Związał się z niemiecką aktorką Sonią Ziemann, ale nawet ten związek nie przyniósł mu stabilizacji.

W jego życiu coraz większą rolę odgrywały alkohol. Mimo to właśnie na emigracji powstały jedne z jego najważniejszych książek: „Nawrócony w Jaffie”, „Opowiem wam o Esther” czy legendarni „Piękni dwudziestoletni”.

14 czerwca 1969 roku Marek Hłasko został znaleziony martwy w Wiesbaden. Miał zaledwie 35 lat.

Oficjalnie przyczyną śmierci było połączenie alkoholu i środków nasennych. Do dziś nie wiadomo, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy świadoma decyzja.

Pozostawił po sobie stosunkowo niewielki dorobek literacki. Wystarczył jednak, by na trwałe zapisać się w historii polskiej literatury.

Stał się legendą.

Nie dlatego, że żył krótko. Dlatego, że potrafił opisać świat bez złudzeń, a jednocześnie tak, że kolejne pokolenia nadal odnajdują w jego bohaterach własne lęki, marzenia i rozczarowania

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura