18 października
Tuż po podaniu do publicznej wiadomości składu osobowego Narodowej Rady Rozwoju, Telewizja Republika, ogłosiła sondaż, w którym zapytała swoich telewidzów, czy to dobrze , że Adam Daniel Rotfeld, został jej członkiem. 74 % telewidzów “Republiki” biorących udział w sondażu odpowiedziało, że NIE, a “tylko” 26%, że TAK. Myślę, że taki słaby wynik, jest efektem niedoceniania zasług pana profesora, których nie sposób przecenić. Bo to już w 2006 roku, najpierw jako członek a dwa lata później jako przewodniczący Kolegium Doradczego Sekretarza Generalnego ONZ do spraw Rozbrojenia, tak skutecznie mu doradzał, czego skutki są dziś tak jasno widoczne. W styczniu 2008 mianowano go współprzewodniczącym Polsko-Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, co zaowocowało wyraźnym polepszeniem naszych relacji z Rosją. W sierpniu 2009 Anders Fogh Rasmussen Sekretarz Generalny NATO mianował go członkiem Grupy Ekspertów NATO do przygotowania Nowej Koncepcji Strategicznej Sojuszu ("Grupa Mędrców"). Przy takich zasługach, brak pana profesora w tym gremium, byłoby rozrzutnością. Na całe szczęście jak słychać, liczba 87 członków NRR, nie jest ostateczna, i będzie sukcesywnie uzupełniana o kolejne autorytety gotowe służyć Rzeczypospolitej. Choćby o panie profesorki Monikę Płatek i Magdalenę Środę i pana profesora Wojciech Sadurskiego. Uważam, że brak w tym doborowym gremium TOK FM- owej TRZODY in gremio, może być potraktowany przez nich jako PiS-owską dyskryminację.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)