Piątego marca 1855 roku w Paryżu na raka zmarła Celina Mickiewiczowa. Miała zaledwie 43 lata. Wedle słów męża Adama "umierała jak ranny żołnierz". Przez sporą część 20 - letniego małżeństwa była w ciąży - urodziła sześcioro dzieci. Miała problemy ze zdrowiem psychicznym. Poeta i wielu innych nazywało jej chorobę "uderzeniem mleka na mózg". Prawdopodobnie cierpiała na depresję popołogową, ale z pewnością nie tylko, bo w jej rodzinie zdarzały się przypadki chorób psychicznych. Kilka razy przebywała w klinikach. Miewała ataki agresji, traciła świadomość, maniakalnie się stroiła. Miała obsesje na punkcie zbawienia Izraela i wolności Polski. Czasem zdawało jej się, że jest Matką Boską. Cierpiała na febrę i chorobę żołądka.
Źródło: G-W Historia.



Komentarze
Pokaż komentarze