Marek Domagallski Marek Domagallski
1484
BLOG

Klich uczy, czy retuszuje ?

Marek Domagallski Marek Domagallski Polityka Obserwuj notkę 17

Nie ma jednej przyczyny katastrofy lotniczej, zawsze jest ona systemowa, a scenariusze katastrof są powtarzalne; mówi w niedzielnym wywiadzie dla PAP płk Edmund Klich, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, który wydał właśnie książkę o badaniu katastrof lotniczych.

Trudno się zgodzić z zaprezentowanym PAP wywodem („Klich: nie ma jednej przyczyny katastrofy lotniczej”). Jeżeli książka ma wznieś nas nas wyższy poziom analizy w sprawach lotniczych i katastrof, a pewnie większość z nas jest w tym względzie laikami, to powinna dostarczać jasnego, logicznego sposobu rozumowania. Tymczasem mówi: Zarówno katastrofa samolotu CASA w Mirosławcu, czy katastrofa samolotu Su-22 z 2002 r., jak i wiele innych katastrof, wskazują na kluczową rolę dobrej współpracy załogi i współpracy załogi z wieżą kontrolną. Nie ma takiej katastrofy, w której w tym sektorze nie wystąpiłby jakieś uchybienia. Czyż to nie jest niedwuznaczna sugestia w sprawie Smoleńska ?

Zresztą niech Klich sam to powie: Rozmowę z dziennikarzem PAP, kończy zdaniem: po przeczytaniu mojej książki może nie będzie już komentarzy, jakie czasami spotykam w internecie śledząc sprawę, że szuka się jednej przyczyny: albo błąd pilota, albo załogi, albo coś innego, ale jedno. Tak nie jest. Może łatwiej będzie czytelnikom zrozumieć także przyczyny katastrofy smoleńskiej.

Jeżeli jest to przemycanie informacji, mrugania do nas okiem, to pół biedy, choć informacje książkowe z natury nie mogą być najświeższe. Obawy budzi nieprawdziwe przesłanie wyłaniające się z wywodów płk. Klicha, że nie ma jednej przyczyny katastrofy lotniczej. Ściśle rzecz biorąc to brednia. Może tak jest często, może zwykle, ale przecież nie zawsze. A jeżeli była bomba ? Owszem można mówić, że zawiniła kontrola na lotnisku, że jej nie przechwyciła. A jeżeli pilot okazał się samobójcą ? Owszem, można snuć rozważania, że zabrakło psychologicznej, jeśli tak można powiedzieć, kontroli. Już jednak czujemy, że wymagamy za wiele, że szukamy winnych tam gdzie ich nie ma.

Wniosek: propedeutyka wiedzy o wypadkach lotniczych, nie może wykluczać jednej przyczyny katastrofy, tak retuszować tego fragmentu rzeczywistości.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka