Blog
Ordo et Libertas
Marian Piłka
Marian Piłka Historyk, wiceprezes Prawicy Rzeczypospolitej
0 obserwujących 64 notki 46977 odsłon
Marian Piłka, 9 stycznia 2019 r.

Wobec Rosji

383 13 0 A A A

Andrzej Talaga, z  okazji inauguracji czwartej kadencji prezydentury Putina, zamieścił swoje rozważania na temat polskiej polityki wobec Rosji. Mówiąc o możliwym resecie pomiędzy Unia Europejska a Rosją  stwierdza kategorycznie, że "Musimy kontynuować twardy kurs, utrzymać obecność sił NATO na flance wschodniej i brygady USA w Polsce, budować koalicję w UE przeciwko osłabianiu sankcji ekonomicznych do czasu, aż Rosja  odda Ukrainie Krym, a nader wszystko zbroić się  i odbudowywać politykę wschodnia, czyli wspierać w każdy możliwy sposób państwa położone miedzy nami a Rosją. Nie będzie bowiem miedzy Rosji przyjaznej Polsce - ani autorytarnej, ani liberalnej. Geopolityka skazuje nas na konflikt." Te słowa dość precyzyjnie opisują nie tylko stan polskiej polityki wobec Rosji, ale dominujący w naszym kraju stan świadomości, będący przecież dziedzictwem wielowiekowych wzajemnych relacji. Talaga słusznie zauważa, że istotą relacji polsko-rosyjskich jest konflikt geopolityczny, ale z tego stwierdzenia w moim przekonaniu wyprowadza zbyt deterministyczne wnioski. Podstawowym polskim interesem jest bowiem utrwalenie geopolitycznych zmian, dokonanych po upadku Związku Sowieckiego, a jednym z celów Rosji jest ich cofniecie, a w każdym razie przywrócenie własnej dominacji na terenie pomostu bałtycko-czarnomorskiego.To prawda, że nasze relacje są warunkowane geopolitycznie i sprzeczność naszych  fundamentalnych interesów jest głęboka, ale historia i polityka, nie jest zdeterminowana i może  mieć różne formy, a intensywność sporu  także może przybierać różny charakter, niekoniecznie najbardziej ostry. Dlatego warto szukać polityki alternatywnej, ale także zorientowanej na wzmocnienie naszego bezpieczeństwa , stabilności stosunków międzynarodowych i rozwoju

Aby zrozumieć istotę naszych relacji trzeba wrócić do historii. Przez kilka wieków trwał konflikt pomiędzy Rosją, a Rzeczpospolitą o ziemie ruskie, a geopolitycznie rzecz ujmując o pomost bałtycko-czarnomorski. Ostatecznie Polska ten konflikt przegrała wraz z upadkiem naszego państwa. Odtworzenie II Rzeczpospolitej, nie zakończyło tego konfliktu, bo wynik II wojny światowej jeszcze bardziej wzmocnił panowanie Moskwy nad całym obszarem naszego bezpieczeństwa narodowego. Ale upadek Związku Sowieckiego  zmienił geopolitykę naszego obszaru. Wejście państw bałtyckich do NATO i UE, a także wybór Ukrainy prozachodniej orientacji  i jej  konflikt z Rosja doprowadził do swoistego kompromisu na interesującym nas obszarze. Przy czym nie jest to kompromis polsko-rosyjski, a kompromis pomiędzy NATO i UE a Rosją. Bowiem nie sposób traktować ani państw bałtyckich, ani Ukrainy, jako polskiej strefy wpływów. Jest to kompromis Zachodu z Rosją że wskazaniem na Rosję. I to z dwóch powodów. Po pierwsze w strefie rosyjskiej pozostaje Białoruś i enklawa królewiecka, a także co ważniejsze Rosja w przeciwieństwie do Zachodu prowadzi konsekwentną politykę na tym obszarze, traktując go jako strategicznie kluczowy dla własnego bezpieczeństwa. W przeciwieństwie do Moskwy, Zachód  nie traktuje tego obszaru w sposób porównywalny, zadawalając się faktem że obecność Polski i państw bałtyckich w strukturach zachodnich jest wystarczającym buforem dla jego bezpieczeństwa. A jego poparcie dla niezależności Ukrainy ma bardzo zróżnicowany charakter w zależności od partykularnych interesów. Stąd stały niepokój w Polsce, że ten obszar może stać się przedmiotem resetu we wzajemnych relacjach. Stąd też apel Talagi o twardą politykę wobec Moskwy. Kompromis może mieć charakter tymczasowy, albo może przekształcić się w bardziej trwały układ.  Jego słabość wynika z chęci, z jednej strony powrotu do status quo ante, a z drugiej strony zaś do dalszego przesunięcia zachodniej strefy wpływów. Ale może być też przejawem pogodzenia się z istniejącym stanem rzeczy, jako nienaruszalnym i wtedy może być podstawą do nowego uregulowania wzajemnych relacji. 

Otóż słabość analizy geopolitycznej Talagi wynika z faktu, że choć kwestia rosyjskiej dominacji na obszarze pomostu bałtycko-czarnomorskiego należy do najważniejszych wyzwań polityki rosyjskiej, to nie jest jedyna, a śmiem nawet twierdzić, że w obecnej sytuacji nie jest najważniejsze. Rosja bowiem, oprócz dążenia do dominacji na tym obszarze  ma także inne wyzwania, które mogą być bardziej absorbujące, niż kwestia zdominowania tego obszaru. Dziś Rosja stoi wobec  demograficznego wypychania żywiołu rosyjskiego z obszaru kaukaskiego, cofania się własnych wpływów z terenu Azji środkowej, wyzwania zagospodarowania bogactw Arktyki, od których zależeć będzie nie tylko surowcowa ale gospodarcza pozycja w we współczesnym świecie i najważniejsze wyzwanie chińskie. Dziś mamy do czynienia z taktycznym sojuszem rosyjsko-chińskim, który zadawala prestiżowe aspiracje Moskwy, ale , który w dłuższej perspektywie czasowej doprowadzi  do zupełnej wasalizacji  państwo moskiewskie. I to jest najważniejsze długofalowe zagrożenie dla Rosji. Bo jak trafnie zauważył Radosław Pyfel, nie może być wielkiej Rosji i wielkich Chin jednocześnie. Przyszłość Rosji leży przede wszystkim w Azji i ten fakt pozwala na podjęcie gry, która w naszym obszarze bezpieczeństwa może doprowadzić przynajmniej do obniżenia intensywności konfliktu geopolitycznego.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Głosowania Pragne przypomnieć, że w 2007 roku wszyscy poźniejsi posłowie PJN, wraz z całym...
  • @szczype Proszę szczerze i pod nazwiskiem. Rzucanie oskarżeń anonimowo jest podłością.
  • @Leszek Karpiński Nie zgadzam sie z Panem. W Sejmie 2001-2005, zdominowanym przez komunistów...

Tematy w dziale Polityka