Jak powstały moje zbiory
W roku 1945 doktor John K. Lattimer, lekarz wojskowy w armii Stanów Zjednoczonych, dzięki zachętom i uprzejmości kapelana wojskowego, wielebnego Henry’ego Gorecke z 98. Szpitala Ogólnowojskowego w Monachium, pojechał do więzienia śledczego w Mondorf w Luksemburgu. Od kilku miesięcy oczekiwali tam na proces hitlerowscy przywódcy.
Gdy więźniów przewieziono już do Norymbergii, jako członek zespołu medycznego mógł z nimi rozmawiać i w konsultacji z innymi urologami łagodzić ich schorzenia.
Po wojnie jako urolog John K. Lattimer zyskał światową sławę. Kolekcjonował także wojenne pamiątki, jego zainteresowania dotyczyły kręgu Adolfa Hitlera i osądzonych w Norymberdze. Stał się posiadaczem pocerowanych skarpet Fuehrera, jego kurtki mundurowej, dwóch krawatów, białej muszki, szalika, walizki, portek z dwiema skórzanymi kieszeniami na pistoleciki, klucza do prywatnego gabinetu w Orlim Gnieździe, szczotki do mycia, puderniczki Ewy Braun, jej francuskiej saszetki na przybory kosmetyczne i setek innych przedmiotów. Interesowały go także wszelkie informacje co do stanu zdrowia poprzednich właścicieli tych rzeczy. W połowie lat dziewięćdziesiątych Lattimer zaczął spisywać swoje wojenne wspomnienia.
Zapoznał się z nowszą literaturą medyczną i odbył szereg spotkań. Czuł, że w tym wszystkim, czego dowiedział się o wojnie, zbrodniarzach z Norymbergii i o Adolfie Hitlerze jest coś ciągle niewyjaśnionego. Najcenniejsze okazało się spotkanie z doktorem Abrahamem Liebermanem z Instytutu Neurologii w Barrow, dyrektorem medycznym Narodowej Fundacji Parkinsona. Doktor Liebermann w roku 1995 opublikował pracę „Hitler, Parkinson’s Disease and History”. Przytoczył w niej szereg faktów świadczących o tym, że znany skądinąd parkinsonizm Hitlera był efektem śpiączkowego zapalenia mózgu, przebytego prawdopodobnie w roku 1918 w lazarecie w Pasewalk.
Już przed wojną ten epizod z życia Hitlera budził emocje. Ernst Weiss, lekarz i pisarz, dobry znajomy Franza Kafki, napisał o tym powieść. Wokół epizodu w Pasewalk powstała intrygująca historia spiskowa, może nawet cała sekta. Gdy Niemcy wkraczali do Paryża, Ernst Weiss popełnił samobójstwo. Gestapo niszczyło wszelkie zapisy lekarskie.
Lieberman dał Lattimerowi zgodę, aby fragmenty z jego artykułu cytował w swoich wspomnieniach bez ograniczeń. Z jakiś względów doktor Abe Lieberman uważał, że jest bardzo ważne, aby poza wąskim kręgiem czytelników neurologicznych magazynów, także inni uświadomili obie, że Adolf Hitler cierpiał nie na parkinsonizm idiopatyczny, lecz typu postencefalicznego. Bo ten pierwszy to taki „zwykły”. Drugi zaś pojawia się w efekcie najdziwniejszej choroby, jaka spotyka ludzi. Na dodatek ta choroba może wystąpić jako epidemia. Od 1917 roku jest już rozpoznana i nosi łacińską nazwę „encephalitis lethargica”.
W roku 2000 wspomnienia doktora Lattimera ukazały się w polskim tłumaczeniu jako „Śmiertelna choroba Hitlera i inne tajemnice nazistowskich przywódców”. W całym tekście poprawna nazwa choroby nie padła.



Komentarze
Pokaż komentarze