Nie to co my, mondre Polaki.
Pozwolę sobie wkleić notkę z "Dziennika":
"Snopy ultrafioletowego światła i sieci rozciągnięte wzdłuż 600 metrów autostrady mają pokierować milion motyli ku terenom lęgowym na północy Tajwanu. Z powodu jednej z największych, sezonowych migracji owadów zostanie zamknięta najważniejsza autostrada na wyspie.
Motyle zimowały na południu i teraz chcą zdążyć na północ, by się rozmnożyć. Co godzinę przelatuje ich nad autostradą prawie 12 tys. Niestety, wiele po drodze ginie rozbijając się o przednie szyby i maski samochodów.
Stąd pomysł władz Tajwanu, które wolą zapłacić 30 tys. dolarów kosztów zmian w ruchu niż przyczynić się do wyginięcia gatunku."
Co za gupi naród, prawda? Ważniejsze są jakieś tam motyle niż ludzie. No, ale te żółtki tak mają. Wolą inwestować w jakieś ochrony przyrody i IT, niż w świńskie górki, stacje PKP czy inne zakłady składające sprzęt AGD, do których trzeba sprowadzać robotników z zagranicy.
Niedługo pewnie ogłoszą bankructwo z tej swojej głupoty.


Komentarze
Pokaż komentarze