Premier Donald Tusk stanowczo odniósł się do rosnącej liczby incydentów wymierzonych w Ukraińców mieszkających w Polsce. Jak podkreślił przed posiedzeniem rządu w Warszawie, państwo musi zdecydowanie walczyć z przemocą i osobami, które wykorzystują napięcia społeczne do ataków na innych.
Reakcja szefa rządu była związana m.in. z brutalnym pobiciem ukraińskiego mężczyzny i jego partnerki we Wrocławiu. Według ustaleń policji, trzech Polaków zaatakowało parę po konflikcie w sklepie, a powodem agresji miały być ukraińskie akcenty ofiar. Dwóch napastników, wcześniej karanych, zostało zatrzymanych, a trzeci jest poszukiwany.
Tusk zaznaczył, że podobne wydarzenia niszczą wizerunek Polski jako kraju, który po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę udzielił ogromnej pomocy uchodźcom. Jego zdaniem reputacja ta może zostać utracona, jeśli przemoc wobec ludzi będzie tolerowana tylko dlatego, że mówią innym językiem.
Coraz większe napięcia społeczne
Od początku pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie Polska przyjęła ponad milion uchodźców. Obecnie w kraju mieszka około 1,5 mln Ukraińców, z których większość pracuje, płaci podatki i uczestniczy w życiu gospodarczym.
Jednak po ponad czterech latach wojny nastroje społeczne zaczęły się zmieniać. Policja odnotowała w pierwszej połowie roku 180 przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców — o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Pojawiają się także przypadki agresji słownej, gróźb oraz internetowych kampanii dezinformacyjnych dotyczących rzekomych przestępstw popełnianych przez Ukraińców.
Napięcia dodatkowo wzrosły po sporze historycznym dotyczącym Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o przyznaniu jednostce ukraińskiej armii tytułu „Bohaterów UPA” wywołała sprzeciw w Polsce, ponieważ UPA jest przez wielu Polaków kojarzona z masowymi mordami na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu w latach 1943–1945.
Spór ten wykorzystała część polskiej opozycji, domagając się ograniczenia pomocy wojskowej dla Ukrainy. Jednocześnie Tusk, mimo krytyki decyzji Kijowa, apeluje o unikanie działań pogłębiających konflikt między społeczeństwami.
Poparcie dla pomocy Ukrainie słabnie
Badania opinii publicznej pokazują zmianę nastrojów. Według sondażu CBOS po raz pierwszy od początku wojny większość respondentów — 54 proc. — sprzeciwiła się przyjmowaniu kolejnych ukraińskich uchodźców. W 2022 roku takie wsparcie deklarowało 94 proc. Polaków.
Inne badanie wykazało, że 44 proc. ankietowanych nie chce dalszej pomocy dla Ukrainy, a 41 proc. ją popiera. Przeciwko członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej opowiedziało się 54 proc. badanych.
Mimo napięć Tusk podkreśla, że współpraca z Ukrainą pozostaje kluczowa dla bezpieczeństwa Polski. Po rosyjskim ataku rakietowym na Ukrainę jeden z pocisków przekroczył polską przestrzeń powietrzną i spadł niedaleko granicy. Premier, odwiedzając miejsce zdarzenia, stwierdził, że bezpieczeństwo Polski zależy również od skuteczności ukraińskich sił zbrojnych.
„Wiem, gdzie stoi wróg” — powiedział Tusk, zapowiadając utrzymanie wsparcia dla Ukrainy mimo politycznych sporów w kraju.
103
BLOG
W Polsce rośnie liczba ataków i wrogich zachowań wobec Ukraińców, którzy uciekli przed wojną. Premier Donald Tusk potępił przemoc i ostrzegł, że antyukraińskie nastroje mogą zaszkodzić bezpieczeństwu oraz reputacji Polski, jednocześnie podkreślając znaczenie dalszej współpracy z Ukrainą.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)