Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
55 obserwujących
274 notki
1253k odsłony
2001 odsłon

Irena Kwiatkowska - rady, mądrości i wartości pierwszej damy sceny komediowej

16 września 2009 r. Małżonka Prezydenta RP wzięła udział w uroczystości 97. urodzin Ireny Kwiatkowskiej, wybitnej aktorki filmowej i teatralnej.
16 września 2009 r. Małżonka Prezydenta RP wzięła udział w uroczystości 97. urodzin Ireny Kwiatkowskiej, wybitnej aktorki filmowej i teatralnej.
Wykop Skomentuj74

Z przebogatej biografii Mistrzyni poetyckiej groteski, która w świetnej kondycji dożyła 98. lat, pozwoliłem sobie wyciągnąć kilka bezcennych wskazówek, które pomogą każdemu w nurtującej ludzkość kwestii – jak żyć, aby zachować dobre zdrowie i humor na tak długie lata...? Choć - jak mawiał Jerzy St. Lec - "Człowiek jest całością, chyba że bliźni postanowią inaczej." A tak zwani "bliźni" – bardzo ostatnio pracują nad tym, by zdyskredytować, zdezawuować bliźniego swego, mocno przy tym bluźniąc, niestety… Ot, to taki czysto nadwiślański „płód” i obyczaj 'żyjątek', które są na bakier z honorem, etyką, moralnością, nie wspominając o 'prawości' - szlachetności, uczciwości, patriotyzmie.

Przez wiele lat Irena Kwiatkowska realizowała ideę, którą wypowiadała w formie żartu w słynnym serialu "Czterdziestolatek". To właśnie tam padały w prawie każdym odcinku kultowe słowa. - Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję - mówiła Kwiatkowska, wcielająca się w kobietę, która w każdym odcinku wykonywała inną, najczęściej ciężką pracę. Taka też była Irena Kwiatkowska. Świetna forma Ireny Kwiatkowskiej (†98) sprawiała, że wiekowa gwiazda nie zwalniała tempa, występując w filmach, serialach, na scenie i na estradzie. Niemal do ostatniej chwili pozostawała aktywna zawodowo i "żadnej pracy się nie bała".

Najważniejsze wartości Ireny Kwiatkowskiej. „Człowiek musi być pokorny, to jest pierwszy warunek naszego życia”, powtarzała aktorka, a jej motto życiowe to „prawda i tylko prawda”. Z kolei pracy podporządkowała całe swoje życie, także prywatne. Nie oszczędzała się. Pracowitość na granicy z pracoholizmem objawiła się w trwających kilka tygodni przygotowaniach do przedstawienia, które czasem doprowadzały do rozpaczy autorów tekstu, ciągle proszonych o konsultacje i nanoszenie poprawek. Nie poprawiała tylko po jednym – Jeremim Przyborze. „Podchodziłam do nich [tekstów Przybory - przyp. red.] z ogromnym pietyzmem. Szanowałam je od kropki do kropki, każdy myślnik, ba, nawet każdy przecinek pozostawiałam na swoim miejscu” – mówiła Kwiatkowska.

@ Kiedy podpytywałem zaprzyjaźnioną Hankę Bielicką, która dzieliła z Ireną Kwiatkowską garderobę w teatrze "Syrena", o najważniejsze wartości Pierwszej Damy sceny komediowej - usłyszałem: "Cechuje Ją wielka kultura osobista. Zawsze obraca trudne sprawy w żart. Nigdy nie byłam świadkiem, żeby wokół Niej zawiązywał się jakiś konflikt, czyli coś, o co często w tym świecie łatwo. Bardzo chroni swoją prywatność. Mawia, aby panować nad emocjami, namiętnościami i przedmiotami, rzeczami - nie pozwolić, aby one zawładnęły człowiekiem. Ale przede wszystkim pani Irena nie toleruje kłamstwa i obłudy; nie znosi obrazy, uważa, że prawdę należy 'wypojedynkować.'"  Chociaż obie panie dzieliły jedną garderobę, były... na 'per pani', szanowały swoją prywatność, darzyły się szacunkiem, wręcz estymą. To były Damy o 'przedwojennej proweniencji' i kindersztubie. Z żalem konstatuję, że to tak dziś "staroświecko' brzmi...

"Ona nigdy nie była z siebie zadowolona i zawsze bardzo dużo od siebie wymagała. Przez to podniosła wysoko poprzeczkę i pokazała, że kobieta jeśli chce, może wiele osiągnąć. To dla mnie ideał aktorstwa komediowego. Wystarczyło na nią spojrzeć, a nie miało się wątpliwości, że ta jej „abstrakcyjna komediowość” to mistrzostwo. Jej nawet nie da się naśladować, bo jest niepowtarzalna. Ale Irena Kwiatkowska jest wzorem na wielu życiowych płaszczyznach. W każdym fachu potrafiła się odnaleźć – nawet w tym typowo męskim." - Hanna Śleszyńska

"Była to osoba od strony zawodowej wzorcowa, zawsze niesłychanie przygotowana (...). To, co się potem tylko wydawało lekką improwizacją, czymś takim ulotnym i efemerycznym, było konsekwentnie wypracowane i przygotowane. Świeciła ona wzorem dla pokolenia młodszych aktorów, jak do tego rzemiosła podchodzić." - Wojciech Młynarski

-----------------------------

Irena Kwiatkowska (1912 - 2011), wybitna aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna, artystka kabaretowa, ukończyła Wydział Aktorski PIST-u w Warszawie. Zadebiutowała w 1935 roku. Grała na scenach Warszawy, Krakowa, Poznania, Wilna...

@ W czasie II wojny Światowej Kwiatkowska należała do AK, była sanitariuszką i łączniczką w czasie Powstania Warszawskiego. Miała pseudonim Katarzyna. Grała w konspiracyjnym (tzw. lotnym) teatrze Leona Schillera, którego widownią byli ranni żołnierze.

Po II wojnie światowej zaczęła występować w krakowskim kabarecie "Siedem Kotów", później grała w teatrach warszawskich: "Teatrze Satyryków", "Syrenie" i w kabaretach: "Dudek", "Szpak", "Kabarecie Starszych Panów". Do tego ostatniego dołączyła od siódmego odcinka. Pyszne piosenki („Szuja”, „Tango kat”, „Pani Róża gra Szopena”) to dziś klasyka i wzór do naśladowania dla wszystkich aspirujących artystów kabaretowych.

Wykop Skomentuj74
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura