Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
58 obserwujących
276 notek
1282k odsłony
1239 odsłon

Pokolenie Jana Pawła II - w 15 lat od śmierci

Wykop Skomentuj101
- Zanim stąd odejdę, proszę was... - abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili; - abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy... Proszę was: - abyście mieli Ufność nawet wbrew każdej swojej słabości; abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało; - abyście od Niego nigdy nie odstąpili; - abyście nigdy nie utracili tej Wolności Ducha, do której On "wyzwala" człowieka; - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu... - Jan Paweł II.

Minęło 15 lat od chwili, kiedy zapisałem w moim zielonym notesie:
I Ojciec Święty umiera.
W całej człowieczej słabości i sile.
Ojciec Święty umiera.
Jest pustka, tęsknota, niespełnienie. I postanowienie, żeby żyć pięknie.
Bo teraz nikt już tego za mnie, za nas - nie zrobi.
I powróciłem pamięcią do spotkań, tych duchowych i tych osobistych.

I przypomniała mi się nagle Komunia św. z rąk - wtedy jeszcze - Kardynała Wojtyły. Tłumy na krakowskich Błoniach, niezwykłe noce na Franciszkańskiej 3, Światowy Zjazd Młodzieży w Częstochowie i Łagiewniki...

Wróciły też wspomnienia tamtego wieczoru sprzed lat, a zaraz za nimi pojawiła się smutna refleksja: Słowa i zrywy Człowieczeństwa przychodzą nam z łatwością. Te wypowiadane, wyryte w kamieniu, wyszywane, lukrowane, ale...
Choć stawiamy Mu pomniki - zachowujemy wszystkie podziały, spory, agresje i nienawiści wzajemnie do siebie żywione.
I choć wdzięczni bez miary za to, co Jan Paweł II zrobił dla nas, dla Polski, dla świata – na co dzień puszczamy mimo uszu wiele, BARDZO WIELE Jego słów...

Jest pokolenie Jana Pawła II, które wyznaje Jego Wartości i nie dało się zglajszlachtować przez – powiedzmy to sobie otwarcie – nowomodę odrzucania wszystkiego,  co naznaczone jest Człowieczeństwem! To pokolenie NIE MA w sobie siły i „nośności” pseudoatraktyjności, pseudowartości CELEBRYTÓW politycznych, „kulturalnych”, koniunkturalnych etc.). Ono JEST (bo wybrało: BYĆ) i działa – tyle, że bardzo blisko pozytywistycznych postaw i wzorców; cicho, niczym krople potu – drążąc skały i skamienieliny umysłów – zdawałoby się – niereformowalnych.

Pokolenie  Jana Pawła II – odrzuciło PUSTE KALORIE pseudokarier i  pseudosukcesów! Rozgłos, a zwłaszcza sława, sprawia niewątpliwie przyjemność. Ale następują dramatyczne załamania, gdy dziennikarze odwracają swoją uwagę od tej osoby, której każdy krok dawniej śledzili. Media kreują „gwiazdy”, bardzo często je później niszcząc. To wszystko tak dobrze się sprzedaje spauperyzowanemu społeczeństwu spragnionemu plotek, niedyskrecji, sensacji, a nawet – pomówień w brukowcach, bulwarówkach, rozmaitych tabloidach…

@ Podobnie życia nie możemy wypełnić tylko niewolniczą pracą albo wyłącznie rozrywką, wydawaniem pieniędzy i zimnym seksem, ponieważ SĄ TO JEDYNIE  PUSTE KALORIE, które tylko wyniszczają nasz organizm.

Zarówno u zwierząt, jak i ludzi, nikt nie wymyślił nic lepszego od rodziny, która daje ciepło, poczucie bezpieczeństwa, oparcie w trudnych sytuacjach, motywację do życia i ponoszenia jego trudów, a także szanse wychowania pięknych ludzi, którzy nie pozwolą wyginąć gatunkowi  homo sapiens.

A zatem gdzie szukać przedstawicieli Pokolenia Jana Pawła II? Jest ich bardzo wielu działających ofiarnie i „bezimiennie” w ramach wolontariatu. Są także – na razie! – pośród odrzuconych, często - wzgardzonych i bynajmniej nie na TOPIE – w mediach, oświacie, pośród Twórców, którym bardzo trudno jest przebić się do Publiczności: czytającej, oglądającej, słuchającej.
Mam takie wrażenie, że niczym pierwsi chrześcijanie – to oczywista metafora – działają i dobrze czynią w „katakumbach rzymskich”. Wiem, że DUCH ZSTĄPIŁ – na prośbę Jana Pawła II – i będzie ich strzegł, nie opuści, gdy codziennie wyruszają z kopią na wiatraki tego świata!...

ZWĄTPIENIA PAWŁA…

Od wielu lat nasze społeczeństwo jest podzielone, zdezintegrowane, mocno rozbite a ludzie ludziom, rodacy rodakom -  zgotowali piekło na ziemi. Nie ma śladu więzi ani solidarności międzyludzkiej. Nie tak drzewiej bywało, oj, nie tak…
Wrodzonego – naszej nacji – CHAMSTWA  nie zmienię, agresywnych i grubiańskich typów nie wychowam. Szkoda więc mi czasu, sił i zdrowia na podejmowanie syzyfowej roboty!... 

Chcę zmienić coś, czego zmienić nie sposób - przecież w sumie chodzi o nasze wstrętne cechy narodowe, utrwalone historycznie...  Najlepiej to podobno widać na emigracji, gdzie największym wrogiem dla Polaka jest drugi Polak. Smutne to, tragiczne wręcz, ale prawdziwe... Żydzi, Litwini, Rosjanie, Portugalczycy, Turcy, Ukraińcy, o Kurdach nie wspominając - trzymają się razem, starają się w życiu wspierać. Patrząc na Polaków nie mogą zrozumieć tej ZAWIŚCI, WROGOŚCI – wręcz: NIENAWIŚCI oraz wzajemnego podkładania sobie świni; RYCIA i  KOPANIA  dołów pod bliźnimi swymi... Także wielokrotnie powtarzanych prób topienia ich w przysłowiowej już – „łyżce wody”  pomieszanej z jadem i żółcią…  Cóż więc się dziwić, że taka sama sytuacja panuje w każdej zbiorowości, w każdym obszarze działalności!  Po prostu - jako nacja….  TACY JESTEŚMY...?

O  CUDZIE,  KTÓRY W SERCACH  LUDZKICH  TRWAŁ - BYŁ…
2 KWIETNIA 2005

Wykop Skomentuj101
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo