Blog
Życie duże i małe
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
37 obserwujących 232 notki 981432 odsłony
Marek Różycki jr, 27 sierpnia 2015 r.

Bogumił Kobiela - genialny antybohater

Kadr z filmu
Kadr z filmu

Ponad 84 lata temu urodził się Bogumił Kobiela. Jeden z najwybitniejszych artystów w historii polskiego kina. Zmarł tragicznie. Żył zaledwie 38 lat…

"Był aktorem największych nadziei. Nadziei nie spełnionych do końca" - napisano o przedwcześnie zmarłym Kobieli w 1969 r., na łamach magazynu "Film".

Zdaniem Jerzego Gruzy, Bobek, jak koledzy nazywali Kobielę, "był zaprzeczeniem akademijnej drętwoty, ciemnych garniturków i przemówień; budził sprzeciw recenzentów, bo wykraczał poza ich wyobrażenie o tym, z czego i jak można się śmiać. Przełamywał konwenans, uczył publiczność swobody, naturalnej reakcji"…

Andrzej Wajda wspominał: "Obdarzony świetną techniką aktorską, mógł zagrać właściwie wszystko. Ponieważ posiadał ogromną siłę komiczną, mechanicznie obsadzano go w rolach komediowych. Chyba najbardziej cierpiał nad tym, że widownia żąda od niego mniej, niż on może z siebie dać".

Bogumił Kobiela był aktorem, który posiadał niezwykłą umiejętność tworzenia walorów ze swoich mało atrakcyjnych cech psychofizycznych. Słaby, pobrzmiewający falsetem głos pogłębiał charakter jego postaci, wyolbrzymiając cechy takie jak tchórzostwo, słabość, nieśmiałość czy porywczość. Wydatny nos, "puste oko", wąskie usta rozciągnięte w „fałszywym” najczęściej uśmiechu maksymalizowały samobójczy charakter jego komizmu. Komizmu niebanalnego, trudnego, niewygodnego, który nadawał jego aktorstwu charakter intelektualny. Niestety wrzucono go do szufladki z tandetnym błazeństwem i „łatwym humorem”….

Tymczasem Kobiela był aktorem o prawdziwie dramatycznym talencie, aktorem wybitnym, świadomym i poszukującym, który wiele jeszcze miałby do zaoferowania, gdyby nie tragiczna, przedwczesna śmierć. Sztuka aktorska Bogumiła Kobieli wyrosła między innymi z potrzeby pokazania tej dramatycznej twarzy "klauna - Kobieli".

Uważany powszechnie za aktora komediowego Bogumił Kobiela był przede wszystkim znakomitym aktorem charakterystycznym. Aktor wykorzystywał swoje umiejętności, rysy swojej twarzy, by kreślić portret "zwyczajnego" człowieka z wszystkimi słabościami. Najpełniejszym tego przykładem jest oczywiście JAN PISZCZYK, nadgorliwiec…  pragnący za wszelką cenę DOPASOWAĆ SIĘ - (TAK, JAK LWIA CZĘŚĆ Z NAS, OBENIE!...) - do epoki i wydarzeń, które go przerastają i tworzą z niego karykaturalnego oportunistę, asekuranta i koniunkturalistę…

Takie były też inne grane przez Kobielę postacie. Obnażając ich małość, nieporadność i słabość, Kobiela potrafił jednocześnie ich bronić - nadać im tak bardzo LUDZKI wymiar.

W ciągu 17 lat swojej kariery Kobiela zagrał w 25 filmach.

*   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *   *

Bogumił Kobiela urodził się 31 maja 1931 r. w Katowicach. W 1953 r. ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, gdzie kształcił się na jednym roku z Kaliną Jędrusik i Zbigniewem Cybulskim.

Po studiach wyjechał do Gdańska. Otrzymał tam angaż do Teatru Wybrzeże. W latach 1955-1958, razem z Cybulskim, współtworzył w Gdańsku studencki teatrzyk Bim-Bom, w którym pisał teksty, reżyserował i występował.

W powojennym kinie był niepowtarzalnym brylantem. Stworzył własny komediowo-dramatyczny styl grania. Z olśniewającym wyczuciem i inwencją łączył ostre rysy z ironią, błazenadę z powagą.

W przypadku wielu odchodzących aktorów mówi się o niespełnieniu, niewykorzystaniu. Ale w przypadku Kobieli to stwierdzenie wyjątkowo trafne, bo ani kino, ani teatr nie potrafiły wykorzystać nawet ułamka jego ogromnego potencjału. Gdy zginął, miał zaledwie 38 lat i całkiem pokaźny dorobek, ale cała jego kariera naznaczona była ciągłym poczuciem niedosytu, zaszufladkowania, niemożności wyjścia poza narzucony przez reżyserów i presję widowni wizerunek błazeńskiego komedianta.

„W filmach gram dość często, choć ważnych ról, ciekawych postaci nie miałem wiele. Ciągle jednak mam nadzieję, że trafię na swoją rolę” – mówił w wywiadzie dla miesięcznika „Film” na kilka miesięcy przed śmiercią.

Nie zdążył. Miał zagrać główną rolę kaowca w „Rejsie” Marka Piwowskiego,  Andrzej Wajda z myślą o nim planował realizację dla Teatru Telewizji jakiejś sztuki Szekspira. Ich ostatnia rozmowa dotyczyła właśnie tej sprawy. „Obdarzony świetną techniką aktorską mógł zagrać właściwie wszystko. Ponieważ posiadał też ogromną siłę komiczną, mechanicznie obsadzano go w rolach komediowych. Chyba najbardziej cierpiał nad tym, że widownia żąda od niego mniej, niż on może z siebie dać” – mówił Wajda po latach.

Do dzisiaj nikomu nie udało się zająć miejsca Kobieli. Był absolutnie wyjątkowy i poniekąd to własna genialność skazała go ostatecznie na niewykorzystanie. Zgrywa i dowcip to był żywioł, w którym Kobiela spełniał się bez reszty. Talent komiczny na miarę Bustera Keatona czy Charliego Chaplina objawiał już w dzieciństwie, a jego wyczyny podczas studiów w krakowskiej szkole teatralnej do dziś krążą w anegdotach.

Opublikowano: 27.08.2015 14:38. Ostatnia aktualizacja: 16.11.2018 19:24.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Apolonia Skakowska Słowem: "Jakie społeczeństwo, taka literatura." -- Henryk Sienkiewicz...
  • @grabic Bajkopisarz z pana! Taki kit może pan wciskać tym, którzy zielonego pojęcia nie...
  • @eben Skąd wiedziałeś, że "Myszy i ludzie" to moja najukochańsza mini-powieść! Ta...

Tematy w dziale