Blog
Życie duże i małe
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
28 obserwujących 210 notek 799553 odsłony
Marek Różycki jr, 17 czerwca 2017 r.

Piotr Szczepanik - pierwszy 'kormoran' Dobrej Zmiany

3613 165 1 A A A
Piotr Szczepanik - fot. arch.
Piotr Szczepanik - fot. arch.

W czasach, kiedy na polskich scenach szaleli pierwsi polscy rockandrollowcy, Piotr Szczepanik przechadzał się spokojnie, pykając fajkę i mrucząc sentymentalne mruczanki. Według charakterystyki Polskiego Radia Piotr Szczepanik "był taką oazą, wyspą spokoju, w tym szalejącym świecie big beatu".


Romantyzm towarzyszył Piotrowi Szczepanikowi przez całą jego karierę, najpierw czyniąc go bardem wszystkich zakochanych PRL-u, a potem obsadzając go w roli nadwornego muzyka Solidarności, który jako niezwykle wyczulony na prawdę twórca, kompozytor, poeta -- z czasem wyczuł był fałsz i aby dobitnie wyrazić wielkie rozczarowanie III Rzeczpospolitą, został członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego podczas jego kampanii prezydenckiej oraz dwa lata później, podczas wyborów parlamentarnych, stając na czele ruchu wspierającego Prawo i Sprawiedliwość. Tak, to powód do chwały, że pan Piotr, niczym Skała nie chciał budować Polski od -- bardzo wątpliwej kondycji i proweniencji -- 'dymu z komina'...

 
Urodzony 14 lutego 1942 roku w Lublinie zainteresowania muzyczne młody Piotr rozwijał samodzielnie. Mając w ręku dyplom maturalny rozpoczął współpracę z lubelskim Teatrem Lalki i Aktora, a już jako student historii sztuki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim występował w tamtejszym kabarecie "Czart" oraz w Teatrze Akademii Medycznej "Dren 59". Jako piosenkarz zadebiutował podczas Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie w 1963 roku (IV miejsce), by przez kolejne lata kontynuować romans ze sceną na wielu innych żakowskich imprezach w kraju i zagranicą.

 

-------------------------------------------------------------------------------------------

 

W dwa lata po debiucie Szczepanik nawiązał współpracę z kompozytorem Andrzejem Korzyńskim, a swoich pierwszych nagrań dla Polskiego Radia dokonał wspólnie z grupami Tajfuny oraz Ricercar '64. Jego spokojne, liryczne ballady, będące o ironio ostrym kontrastem dla rockandrollowych harców Niebiesko- czy Czerwono-Czarnych przez lata stały się niejako medytacyjnym rewersem polskiej sceny muzycznej i cichym azylem dla romantyków tamtego okresu. Wśród największych przebojów Piotra Szczepanika wymienić obowiązkowo należy choćby takie pościelowe evergreeny, jak "Żółte kalendarze", "Kochać" , "Goniąc kormorany" i "Nigdy więcej", ale także "Puste koperty", "Zabawę podmiejską" i wiele, wiele innych.

 
W latach 1967-1973 współpracując z Bohdanem Łazuką i Jackiem Fedorowiczem Szczepanik na dłuższą chwilę powrócił do kabaretowych korzeni, tworząc z wyżej wymienionymi satyryczno-estradowy kolektyw o programowej nazwie "Popierajmy się". W jego szeregach piosenkarz pełnił oczywiście rolę naczelnego liryka i -- jak kolegę na stronie Polskiego Radia wspomina Bohdan Łazuka: -- Jego słodki timbre głosu dodawał kleju słodkim melodyjkom. Był z naszej trójki najmłodszy i tę młodzieńczość udawało mu się wspaniale sprzedawać.

 
Na początku lat 70. artysta skłonił się w kierunku piosenki poetyckiej, którą zaczął propagować coraz liczniejszymi recitalami, zarówno w kraju, jak i zagranicą (często grywał dla amerykańskiej Polonii), podczas których występował kameralnie, przy akompaniamencie tylko akustycznej gitary. W 1979 roku rozpoczął flirt z filmem i zadebiutował przed kamerą w tytułowej roli w telewizyjnej adaptacji "Chama" Elizy Orzeszkowej (dzieło Laco Adamika nie było jedynym spotkaniem piosenkarza z kinem, pojawił się on bowiem także jeszcze w 1966 roku w "Cierpkich głogach", jako piosenkarz na zabawie oraz w 2006 roku, w obrazie Andrzeja Seweryna "Kto nigdy nie żył...").

 

We wczesnych latach 80. piosenkarz kontynuował misję popularyzatora poezji śpiewanej, coraz poważniej wspierając jednocześnie działania opozycji antykomunistycznej. Programy jego występów coraz mocniej obejmowały tematy patriotyczne, a wśród nich pojawiały się m.in.: "1831 -- Pieśni powstania listopadowego", "Pieśni powstań narodowych", "Wizja 44", "Madonny polskie" czy "Modlitwa polska". Okrzyknięty wówczas "bardem Solidarności" (wraz z moimi dobrymi znajomymi -- Przemkiem Gintrowskim i Jackiem Kaczmarskim) był organizatorem Festiwalu Piosenki Prawdziwej w 1981 roku oraz w latach 1981-89 setek koncertów poetyckich w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej i kościołach całej Polski.


"Mój program, który wykonywałem po Sierpniu, ludzie chłonęli, bo wpisywał się w nasze wolnościowe tradycje. To była poezja, pamiętniki, deklaracje kolejnych przywódców powstania listopadowego oraz ich czyny. Był to krótki wstęp publicystyczny i pieśni powstańców, a także utwory naszych wieszczów, którzy, jak wiadomo, przebywali w tym czasie na emigracji, ale na to, co się działo w Polsce, reagowali swoją twórczością" - opowiadał w "Przewodniku Katolickim".

Czytaj więcej na http://muzyka.interia.pl/wiadomosci/news-piotr-szczepanik-konczy-75-lat-bez-tesknoty-za-mlodoscia,nId,2352164#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
"Mój program, który wykonywałem po Sierpniu, ludzie chłonęli, bo wpisywał się w nasze wolnościowe tradycje. To była poezja, pamiętniki, deklaracje kolejnych przywódców powstania listopadowego oraz ich czyny. Był to krótki wstęp publicystyczny i pieśni powstańców, a także utwory naszych wieszczów, którzy, jak wiadomo, przebywali w tym czasie na emigracji, ale na to, co się działo w Polsce, reagowali swoją twórczością" - opowiadał w "Przewodniku Katolickim".

Czytaj więcej na http://muzyka.interia.pl/wiadomosci/news-piotr-szczepanik-konczy-75-lat-bez-tesknoty-za-mlodoscia,nId,2352164#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

"Mój program, który wykonywałem po Sierpniu, ludzie chłonęli, bo wpisywał się w nasze wolnościowe tradycje. To była poezja, pamiętniki, deklaracje kolejnych przywódców powstania listopadowego oraz ich czyny. Był to krótki wstęp publicystyczny i pieśni powstańców, a także utwory naszych wieszczów, którzy, jak wiadomo, przebywali w tym czasie na emigracji, ale na to, co się działo w Polsce, reagowali swoją twórczością" -- opowiadał w "Przewodniku Katolickim".

-- Prymitywne, podstępne działania władzy ludowej, (...) przy całkowitym pomijaniu polskiej tradycji oraz sprawy fundamentalnej, czyli niepodległości, (...) do tego ta nasza odwieczna przyjaźń z odwiecznym ciemiężcą, to było po prostu ohydne -- opisał kiedyś w rozmowie z "Rzeczpospolitą" swoje obrzydzenie byłym systemem. -- Do stoczni wskoczyłem nie przez mur, bo wnosiłem ciężki sprzęt nagłaśniający -- kontynuował, wspominając tamte czasy. -- Od maja radiowęzeł w stoczni nie działał, organizatorom strajku ciężko było mówić przez tubę z gazety. Wiedziałem, że bardziej niż moje śpiewanie przyda się aparatura, przez którą nadawałem różne kasety. W chwilach zagrożenia miałem cały zestaw nagrań z pielgrzymek Ojca Świętego, bardzo to ludzi podnosiło na duchu. (...) tamte dziesięć dni były najpiękniejszymi w moim życiu. Wspaniale jest mieć świadomość, że jest się w danej chwili w tym miejscu na Ziemi, gdzie się być powinno i robi się to, co robić się powinno.

Opublikowano: 17.06.2017 15:30. Ostatnia aktualizacja: 03.07.2017 19:42.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • A`propos: Przypomnijmy sobie klasykę.... " "Trąd w Pałacu Sprawiedliwości", najwybitniejsza...
  • Znam ją doskonale... Tę piosenkę często sobie nucę...!
  • "Trąd w Pałacu Sprawiedliwości" -- kwintesencja i naszych problemów w znakomitej sztuce ze...

Tematy w dziale Kultura