Życie duże i małe
To, co kochasz najbardziej, kiedyś zrani cię najmocniej. -- N. Hill # Cała historia ludzkości - to cierpliwe czekanie na triumf człowieka poniżonego. -- R. Tagore # Owoc, który gardzi którymkolwiek etapem wzrostu, nigdy nie dojrzeje. -- Saint-Exupéry
44 obserwujących
242 notki
1041k odsłon
3237 odsłon

Bieg przez plotki, kłamstwa i pozorne informacje

Z Internetu
Z Internetu
Wykop Skomentuj141

Celebryccy dziennikarze, jak i kominiarze – zawód diablo trudny. Czyści, a sam brudny! (Celebryccy w opozycji do profesjonalnych, rzetelnych, uczciwych, prawych.)


Tak też się stało, bowiem znikomy procent drukowanych i nadawczych serwisów informacyjnych, a więc tytułów prasowych, wysokonakładowych tabloidów,  mediów elektronicznych, czy serwisów społecznościowych jest polskich rękach. (Rzecz jasna, chodzi o możliwość rzetelnego prezentowania polskiej racji stanu.) Naszym rynkiem zawładnęły media z obcym kapitałem, gdzie bardzo często forma przekazywania informacji opiera się na celowej dezinformacji lub oszustwie, a wszechobecny cynizm, zła wola i głupota w mariażu z obcym interesem – szaleje, szaleje, się śmieje, się śmieje…


Obecnie – 'wszystko jest na sprzedaż', także -- kupczenie manipulowanymi namiastkami „prawdy”, manipulowanymi namiastkami „informacji”. Rzecz jasna – działania te i postępki są suto opłacane przez mocodawców, swoistych „lobbystów kłamstwa, niedomówień i półprawd”, którzy mają z takich działań określone i wymierne profity - biznesowo-polityczne. Łatwo manipulować zdezorientowanym społeczeństwem wciskając mu przez lata tak zwaną „ciemnotę” oraz puste kalorie rzekomych informacji. Niejako lokalizując winnych tego stanu rzeczy -- można już powiedzieć, że za pchnięcie naszej rzeczywistości w objęcia post-prawdy i plagę fake news odpowiadają także politycy (władza), media mainstreamowe i nie-mainstreamowe oraz portale społecznościowe i stojące za nimi korporacje, ale nie tylko.


Post-truth -- według Słownika Oksfordzkiego to: pojęcie odnoszące się do sytuacji, w której fakty są mniej ważne w kształtowaniu opinii publicznej niż odwoływanie się do emocji i osobistych przekonań. Wątpliwym pocieszeniem dla nas jest, że post-prawda zdążyła przesiąknąć do wielu sfer życia na całym świecie, z polityką na czele, a następnie zainfekowała różne zjawiska i rozpyliła nowe-stare problemy. Wśród nich jest problem fałszywych newsów, który nie jest nowym wynalazkiem, ale to właśnie dziś rozpala serca i umysły -- rzekłbym 'globalnie'.

 

A`propos: Google Trends wskazuje, że zainteresowanie frazą fake news jest olbrzymie. Przebija nawet post-truth. I to akurat dobra wiadomość – ludzie dostrzegają, że próbuje się nimi manipulować. Zła wiadomość jest taka, że o fałszywych newsach jest głośno, bo skala ich produkcji, zasięg dotarcia i przede wszystkim realny wpływ na opinię publiczną i rzeczywistość polityczną jest zatrważający.


Smutna to prawda: jak wielu dziennikarzy przyczynia się do degrengolady tej jakże ważnej profesji. Coraz częściej przychodzi nam przedzierać się przez prawdziwą dżunglę informacji, nim dotrzemy do sedna sprawy. Kłamliwe informacje przykuwają uwagę KAJDANKAMI SZOKU -- wywołując zainteresowanie. To właśnie tworzy - tak nieznośny – Łomot Tego  Świata.


Dzieje się tak, bowiem często dziennikarze realizują politykę sponsorów, która nie ma nic wspólnego z obiektywną Prawdą. -- Jeżeli nie będziemy dbać o widzów, [czytelników, słuchaczy - przp. red.] to wszystko się pomiesza: wartości z antywartościami, idioci z mędrcami, cwaniacy z ludźmi prawymi. Jeden wielki chaos – przestrzegał nie tak dawno Jarosław Gugała w rozmowie z Sebastianem Kucharskim.


Jarosław Gugała: -- W mediach elektronicznych dziennikarstwo umiera. Dla dziennikarzy i wydawców najważniejsza jest oglądalność, dlatego podlizują się szerokiej widowni. W relacjach ze światem polityki dominuje zaś wynalazek TVN 24, czyli między politykami budzi się emocje i konflikty, szczuje się adwersarzy, oni na siebie warczą, a ludzie to oglądają. Brakuje tego, co jest solą dziennikarstwa -- fachowych rozmów merytorycznych. Jesteśmy totalnie stabloidyzowani.  


Wojciech Jagielski - dziennikarz telewizyjny i radiowy jest kolejną osobą, która zabrała głos w tym temacie. Uważa on, że przez ostatnie dwadzieścia lat polskie dziennikarstwo sukcesywnie zjeżdżało w dół. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy, jest zapraszanie do studiów telewizyjnych w charakterze ekspertów osób nie mających podstawowej wiedzy o danym temacie. -- Sprzedawaliśmy głupotę na masową skalę i teraz mamy odbiorców wychowanych na tej głupocie. -- mówił w rozmowie z tygodnikiem "Polityka".

Pozostaje już tylko dodać, że jeśli nie obudzimy się wreszcie i nie zatrzymamy postępującej tabloidyzacji (degrengolady, "idiotyzacji") mediów, polskie dziennikarstwo runie do końca i nigdy już nie powstanie. Z drugiej jednak strony po latach "przerwy w oddychaniu" Wysoką Kulturą, której konarem było rzetelne dziennikarstwo -- odbiorcy czytający, oglądający, słuchający nie czują już GŁODU zapisów i przekazów z wysokiej półki wziętych; stąd brak rozróżnień pomiędzy dobrem a złem, naciąganym fałszem i rzetelnym zapisem, informacją. Nie bez kozery przecież wielkie nakłady plotkarskich, brukowców i bulwarówek należących do koncernu Bauera & spółki szkalujących w sposób haniebny ludzi, wchodzących w ich prywatność z buciorami upapranymi gnojem -- ma tak wielu zagorzałych sympatyków i zwolenników. (Podobne mechanizmy rządzą plotkami wyssanymi z brudnych paluchów i pozornymi, kłamliwymi informacjami, fake newsami.) Tak więc JUŻ nastąpiła erozja Umysłów i Atrofia Myśli w wielu naszych, polskich głowach. Szare komórki Rodaków nasycono i zasycono "pustymi kaloriami". Winę za ten stan rzeczy ponoszą dziennikarze i ich mocodawcy oraz bezkarność tych, co z kłamstwa zrobili profesję.

Wykop Skomentuj141
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura