Blog
Życie duże i małe
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
33 obserwujących 225 notek 925414 odsłon
Marek Różycki jr, 19 kwietnia 2018 r.

Jonasz Kofta - wieszcz polskiej piosenki w 30. r. śmierci

3060 76 1 A A A
Jonasz Kofta
Jonasz Kofta

Janusz Kofta -  urodził się 28 listopada 1942 roku w Mizoczu na Wołyniu w rodzinie Mieczysława i Marii Koftów. Zmarł bardzo młodo: 19 kwietnia 1988 roku w Warszawie. Wybitny tekściarz -- poeta, dramaturg, satyryk, piosenkarz i malarz.

Dwa razy spotkałem się „oko w oko” z Jonaszem Koftą. Pierwszy raz – to było na wakacjach po II roku studiów, kiedy dorabiałem sobie grosze jako organizator i akustyk w Estradzie Wielkiej Kielecczyzny, której dyrektorem przez 44 lata była siostra mego Ojca, Irena Gan. Właśnie na występy i drobne chałtury przyjechał Jonasz Kofta. Koncerty w Hali udały się znakomicie, publiczność dopisała, a oklaskom nie było końca. Natomiast były jeszcze organizowane niejako „spontaniczne” występy słynnego Artysty w  Domach Kultury dużych, okolicznych gmin i -- kawiarniach w Kielcach. Właśnie obsługiwałem wraz z etatową pracownicą Estrady – taki występ w dużej kawiarni. Wszystko dopięliśmy na ostatni guzik… Na mieście było ponad 100 plakatów informujących o występnie Jonasza Kofty, a i w lokalnej prasie ukazał się stosowny anons.

Gdy wybiła wyznaczona godzina występu aparatura nagłaśniająca była już w pełnej gotowości, tylko w kawiarni siedziały trzy osoby, które przyszły… -- na ciastko z kawą czy herbatą. Jonasz wyszedł na podest, rozejrzał się i wpieniony dobrał się do mnie i pięknej Joanny z Estrady… Było to najmniej liryczne spotkanie, jakie miałem w życiu, bowiem Aśka aż się popłakała a ja po słownym „linczu” Jonasza – stałem się pąsowy niczym róża…

Kolejne spotkanie odbyło już po kilku latach, gdy poprosiłem Jonasza Koftę o rozmowę dla 'mego' „Tygodnika Kulturalnego”. Jonasz mnie nie poznał a spotkanie przebiegło w bardzo kulturalnej, przyjacielskiej wręcz atmosferze; zadawałem pytania, ale także dzieliłem się własnymi spostrzeżeniami i poglądami. Tak więc uważam do dziś, że nikt na tej wymianie nie stracił... Tytuł wziąłem z tekstu przekornej wypowiedzi Kofty: 'Nie potrzeba nam Ajnsztajnów, tylko Cwajnsztajnów i Drajnsztajnów'...

*   *   *   *   *   *

Po wojnie Jonasz Kofta zamieszkał z rodzicami we Wrocławiu, gdzie jego ojciec, współzakładał rozgłośnię Polskiego Radia. W latach następnych Koftowie z dziećmi przeprowadzali się kolejno do Łodzi i Poznania, gdzie matka wykładała germanistykę na tamtejszych uniwersytetach. W 1961 r. Janusz ukończył liceum plastyczne i rozpoczął studia na Wydziale Malarstwa warszawskiej A.S.P.

W tym też czasie ujawnił się jego talent literacki i kabaretowy. Wraz z Adamem Kreczmarem i Janem Pietrzakiem w 1962 r. utworzył kabaret Centralnego Klubu Studentów Warszawy „Hybrydy“. W 1964 został jego kierownikiem literackim. Będę baaardzo nieskromny i powiem, że również pełniłem tę funkcję (sekretarza programowego) w klubie „Hybrydy” w latach 1978 -1983, ale to 'inna bajka', temat na odrębne zupełnie wyznanie, a może – „zeznanie”…

W latach następnych współpracował Centralnym Klubem Studentów U.W. "Hybrydy", z Teatrem Syrena oraz Programem Trzecim Polskiego Radia;  był współzałożycielem i wykonawcą w kabarecie Pod Egidą, współdziałał między innymi ze Stefanem Friedmannem (cykle: „Dialogi na cztery nogi” i „Fachowcy”) oraz Janem Pietrzakiem (słynne 'Duety liryczno-prozaiczne'). Pisał także sztuki teatralne - w tym wystawioną w 1978 roku "Wojnę chłopską".         

Jego debiutem literackim były fraszki pt. „Warsztat filozoficzny", „O smutnych ludziach" i „Hasło" opublikowane w 1966 r. przez tygodnik „Szpilki" . Następne wiersze, satyry i teksty piosenek drukowane były na stronach „Szpilek" (1966, 1968, 1971-78, 1980-81) „Radaru" (1967-69, 1971), „Płomyka“ (1967-71, 1974-75) , „ITD.“ 

Jonasz Kofta – to postać o tyle nietuzinkowa, co opisana już na wiele sposobów. Jego wkład w polską poezję, kabaret i piosenkę jest nieoceniony. Tę ostatnią dziedzinę doprowadził do perfekcji – wiele jego piosenek żyje już własnym życiem, a po jego teksty wciąż sięgają nowi muzycy. Sam Jeremi Przybora uważał, że dzięki takim autorom, jak Kofta, powojenna Polska stała się "imperium piosenki na najwyższym poziomie". W jednej z ostatnich swoich wypowiedzi dla "Rzeczpospolitej" twórca Kabaretu Starszych Panów zaliczył Jonasza Koftę -- wraz z Agnieszką Osiecką i Wojciechem Młynarskim  do "trójcy wieszczów polskiej piosenki". Czy piosenki jakie tworzył mają szansę wygrać z tekstową papką serwowaną nam przez dzisiejsze media komercyjne? Doprawdy, bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie.

Od 1964 współpracował z ambitnym intelektualnie Programem III Polskiego Radia. Był jednym z największych, najwybitniejszych poetów polskiej piosenki. Niemal każdy jego wiersz mógł stać się od razu radiowym szlagierem – do najbardziej znanych należą choćby: "Wakacje z blondynką", "Radość o poranku", "Śpiewać każdy może", "Jej portret", "Pamiętajcie o ogrodach", "Taką cię wymyśliłem", "Szary poemat", "Samba przed rozstaniem", "Buba", "Autobusy zapłakane deszczem" czy "Kwiat jednej nocy" i wiele innych. Kofta pisał do gotowej muzyki, rzadko odwrotnie. Znamy około dwustu piosenek z jego tekstami, ale wydane dwa tomy wierszy poety pokazują, jak bogaty jest jego dorobek twórczy.

Opublikowano: 19.04.2018 14:52. Ostatnia aktualizacja: 19.04.2018 21:39.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Pogodny -------------------------------------- Nie miałem wyboru, nie miałem takiej...
  • @Apolonia Skakowska ------------------------------------------------- Tak na marginesie, w tych...
  • @TedS --------------------------------------- Tak, nawet nie śmieszy już  refleksja Marii...

Tematy w dziale Kultura