Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid # Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski # Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid # Bądź przekonany, jeżeli o kimś mówisz źle, zawsze ci rodacy uwierzą. - Kaden Bandrowski
47 obserwujących
255 notek
1087k odsłon
3415 odsłon

Bogumił Kobiela - genialny antybohater w pułapce szuflady

Wykop Skomentuj101

Bogumił Kobiela. - jeden z najwybitniejszych artystów w historii polskiego kina - zmarł tragicznie. Żył zaledwie 38 lat. "Był aktorem największych nadziei. Nadziei nie spełnionych do końca" - napisano o przedwcześnie zmarłym Kobieli w 1969 r., na łamach magazynu "Film" i "TK".

Zdaniem Jerzego Gruzy, Bobek, jak koledzy nazywali Kobielę, "był zaprzeczeniem akademijnej drętwoty, ciemnych garniturków i przemówień; budził sprzeciw recenzentów, bo wykraczał poza ich wyobrażenie o tym, z czego i jak można się śmiać. Przełamywał konwenans, uczył publiczność swobody, naturalnej reakcji"…

Andrzej Wajda wspominał: "Obdarzony świetną techniką aktorską, mógł zagrać właściwie wszystko. Ponieważ posiadał ogromną siłę komiczną, mechanicznie obsadzano go w rolach komediowych. Chyba najbardziej cierpiał nad tym, że widownia żąda od niego mniej, niż on może z siebie dać."

Istnieją pewne zdrożne stereotypy: na przykład dobry aktor komediowy powinien być szalenie dowcipny, tryskający humorem w życiu, amant zaś – niezwykle przystojny, czarujący, wysoki brunet… A On nie był przystojny, miał - że się tak wyrażę - 'nienachalną urodę'... Lokował się gdzieś pośrodku. Dopiero więc to, co człowiekowi gra w duszy – nadaje prawdziwy sens realizacji poczynań.

Bogumił Kobiela był aktorem, który posiadał niezwykłą umiejętność tworzenia walorów ze swoich mało atrakcyjnych cech psychofizycznych. Słaby, pobrzmiewający falsetem głos pogłębiał charakter jego postaci, wyolbrzymiając cechy takie jak tchórzostwo, słabość, nieśmiałość czy porywczość. Wydatny nos, "puste oko", wąskie usta rozciągnięte w „fałszywym” najczęściej uśmiechu maksymalizowały samobójczy charakter jego komizmu. Komizmu niebanalnego, trudnego, niewygodnego, który nadawał jego aktorstwu charakter intelektualny. Niestety, wrzucono go do szufladki z tandetnym błazeństwem i „łatwym humorem”….

Trzeba się liczyć z tym, że jeżeli ktoś proponuje rzeczy głębsze, wymagające pewnego przygotowania, odpowiednich „lektur” – będzie to zawsze trochę elitarne. Po prostu mniej jest chętnych do słuchania, bo coraz mniej jest takich ludzi, którzy zadają sobie trud w życiu, żeby coś zrozumieć, którzy stawiają sobie jakieś pytania i szukają na nie odpowiedzi.

Tymczasem Kobiela był aktorem o prawdziwie dramatycznym talencie, aktorem wybitnym, świadomym i poszukującym, który wiele jeszcze miałby do zaoferowania, gdyby nie tragiczna, przedwczesna śmierć. Sztuka aktorska Bogumiła Kobieli wyrosła między innymi z potrzeby pokazania tej dramatycznej twarzy "klauna - Kobieli".

Uważany powszechnie za aktora komediowego Bogumił Kobiela był przede wszystkim znakomitym aktorem charakterystycznym. Aktor wykorzystywał swoje umiejętności, rysy swojej twarzy, by kreślić portret "zwyczajnego" człowieka z wszystkimi słabościami. Najpełniejszym tego przykładem jest oczywiście JAN PISZCZYK, nadgorliwiec…  pragnący za wszelką cenę DOPASOWAĆ SIĘ - (TAK, JAK LWIA CZĘŚĆ Z NAS...) -- do epoki i wydarzeń, które go przerastają i tworzą z niego karykaturalnego oportunistę, asekuranta i koniunkturalistę…

-- Nie ma monolitów, każdy z nas ma takiego Piszczyka w sobie; u jednych dochodzi on do głosu - u innych piszczy głosem sumienia... -- powiedziałem Zośce Komedowej podczas jednej z rozmów, na co ona się żachnęła. -- Zawsze byłam i jestem bezkompromisowa! Nie żyłam tak, nie postępowałam tak, by być uległą i akceptowaną przez otoczenie. Nie znajdziesz we mnie grama hipokryzji, koniunkturalizmu!

Wracając do Kobieli. Jego wizytówką stały się też inne grane przez Niego postaci. Obnażał ich małość, nieporadność, słabość, chwiejność. Kobiela potrafił jednocześnie ich bronić - nadać im tak bardzo LUDZKI wymiar.

W ciągu 17 lat swojej kariery Kobiela zagrał w 25 filmach.

*   *   * 
Bogumił Kobiela urodził się 31 maja 1931 r. w Katowicach. W 1953 r. ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, gdzie kształcił się na jednym roku z Kaliną Jędrusik i Zbigniewem Cybulskim. Po studiach wyjechał do Gdańska. Otrzymał tam angaż do Teatru Wybrzeże. W latach 1955-1958, razem z Cybulskim, współtworzył w Gdańsku studencki teatrzyk Bim-Bom, w którym pisał teksty, reżyserował i występował.

W powojennym kinie był niepowtarzalnym brylantem. Stworzył własny komediowo-dramatyczny styl grania. Z olśniewającym wyczuciem i inwencją łączył ostre rysy z ironią, błazenadę z powagą.

W przypadku wielu odchodzących aktorów mówi się o niespełnieniu, niewykorzystaniu. Ale w przypadku Kobieli to stwierdzenie wyjątkowo trafne, bo ani kino, ani teatr nie potrafiły wykorzystać nawet ułamka Jego ogromnego potencjału. Gdy zginął, miał zaledwie 38 lat i całkiem pokaźny dorobek, ale cała jego kariera naznaczona była ciągłym poczuciem niedosytu, zaszufladkowania, niemożności wyjścia poza narzucony przez reżyserów i presję widowni wizerunek błazeńskiego komedianta.

Zobacz galerię zdjęć:

Pechowy i tragiczny zakręt we wsi Buszkowo, 27. kilometrów od Bydgoszczy, przy drodze numer 25. z podkoszalińskich Bobolic do podwrocławskiej Oleśnicy +2 zdjęcia +3 zdjęcia
Wykop Skomentuj101
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura