Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
63 obserwujących
286 notek
1397k odsłon
  9316   13

Zmarł Ryszard Filipski - niszczony geniusz

Kadr z filmu "Hubal"
Kadr z filmu "Hubal"

Z pozycji i perspektywy ‘niespiesznego przechodnia’, albo (jak pisano w teorii powieści, której ojcem jest Gustaw Flaubert) - "lustra na gościńcu", lub 'pieska przydrożnego’ (Miłosz) -  piszę o ludziach wybitnie uzdolnionych. Nie oceniam ich po 'kolorze krawata', bo miarą ich wielkości jest Ponadczasowa Sztuka, jaką uprawiają po Mistrzowsku. Nie są to monolity, postaci pomnikowe, tylko ludzie żywi, z krwi i kości, często także ze swoimi ułomnościami w tak zwanym życiu prywatnym, codziennym. Do każdego można się przyczepić, ‘upupić’ go, przylepić mu łatę, wsadzić do szuflady i zamknąć ją na siedem spustów. Najczęściej klucznikami są miernoty, które nic nie wnoszą do świata poza zdrożnym kokietowaniem bagiennego zastoju i patosem własnych osobowości.

Ryszard Filipski. Genialny aktor wielokrotnie porównywany z Genem Hackmanem. Fenomenalny odtwórca roli ostatniego polskiego „zagończyka”, legendarnego majora Hubala. Narodowiec z przekonania - niewygodny dla każdej władzy. Przez pewien czas szeregowy członek pzpr, podpisał list 2000 potępiający Jacka Kuronia i Adama Michnika. Uczulony na zbrodnie Izraelitów w Służbach Bezpieczeństwa, ale nie antysemita!  Antyniemiecki! Nigdy nie był członkiem Z. P. "Grunwald", jednak bronił go mec. Jerzy Kossecki i reż. Bohdan Poręba. Zakochany do szaleństwa w Marszałku Piłsudskim – nieomal utożsamiający się z Nim i ‘organizujący patriotyczne zbiórki w lesie’ - jednak wytykający Mu antydemokratyczny Przewrót Majowy… Doprowadzony do śmierci i cudem uratowany przez Bożą interwencję…

Głowa mała, rozum krótki! ‘Bądź tu mądry i pisz wiersze’, jeśli ktoś jest taki mądry i bez winy – niech pierwszy rzuci kamień… Jednak napiszę notkę o tym polskim wybitnym Aktorze urodzonym we Lwowie 17 lipca 1934 roku. Nie wartościuję, a uczciwie relacjonuję. Z góry przepraszam za długość 'notki', bowiem Filipski - to osoba pełna treści, o przebogatej osobowości i takich dokonaniach. 

Geniusz aktorstwa -- postać tak bardzo wyrazista, że już ta cecha stanowi jak gdyby samoistną wartość: wypełnia kadr filmowy, stwarza określoną atmosferę. ORYGINALNOŚĆ propozycji Aktora polega na stosowaniu - w formie doskonałej - świetnego manewru wobec widza: Jego z gruba ciosani bohaterowie, niezbyt wrażliwi, wraz z rozwinięciem fabuły filmu owej toporności i niewrażliwości nadają głębszy sens. Jeśli zgłębić Jego dokonania, to nagle uświadamiamy sobie, że aktor nie został zamknięty raz na zawsze w obrębie ustalonych typów i sytuacji, że ma szansę grać również i te role, które są jak gdyby na przekór jego warunkom fizycznym. W każdej z ról jest niesłychanie wiarygodny.

Owa wiarygodność wybitnie kroczyła w parze z innym przymiotnikiem, bo tak się składa, że o Artyście powiada się, że jest Człowiekiem zawsze i dla każdej władzy niewygodnym -- to określenie przylgnęło do aktora, stanowiąc tym samym potwierdzenie Jego nieszablonowego, 'buntowniczego' charakteru. Nie lubi MNIEMANOLOGII, nienawidzi HIPOKRYZJI i już dzięki temu potwierdza ISTOTĘ... FAKTU. Nigdy też nie pospolitował się, nie dał się złamać, stłamsić, mając jednocześnie odwagę przyznać się do nie do końca przemyślanych decyzji.

Znany w środowisku z bardzo niekonwencjonalnego podejścia do zawodu: "Zawód aktora jest zawodem niepoważnym, choć może stać się POSŁANNICTWEM.” Udowodnił to Ryszard Filipski wielokrotnie, rolami o przeogromnym ładunku prawdziwości, szczerości i rzetelności przy odtwarzaniu ról takich jak: Grota Roweckiego, Hubala, czy Marszałka Piłsudskiego. Nawet w czasie przerw pomiędzy kadrami wykazuje się innością: w czasie przerwy śpi na stojąco, regenerując siły.

A jak się kojarzy widzowi? Większości z niezłomnością, wielką determinacją, znakomitym warsztatem i... PATRIOTYZMEM, za który tak Aktora łajano i szkalowano. Nazywano Go komuchem, faszystą, klerykałem, a zatem dlaczego odbiera się Filipskiemu prawo, aby sam siebie nazwał, określił, jak - czuje?

"BYŁEM, JESTEM I BĘDĘ POLAKIEM" -- sztandarowe i znamienne słowa Artysty -- zawsze i dla każdej władzy niewygodnego, w zależności od "potrzeby" nazywanego -- by nie rzec przezywanego. Nie dostrzeżono, że Ryszard Filipski był i jest PATRIOTĄ, narodowcem, który nigdy nie "przefarbował się" na rewizjonistę! Cóż w tym dziwnego, że komuś zależy na kraju, w którym żyje - Ojczyźnie - i głosi to publicznie?!

Ryszard Filipski z jednej strony był wielbiony przez polską publiczność, z drugiej zaś – uchodził za jednego z najbardziej kontrowersyjnych artystów okresu PRL-u. Będąc na szczycie, filmowy HUBAL z dnia na dzień stracił cały swój dorobek, został osaczony, zniszczony i… stał się nędzarzem…  -- za Prawdę głoszenia swoich poglądów, ocen wynikających z Wiedzy o SB Izraelici stali się obsesją polityczną Aktora, ale pamiętajmy, że nie tylko: antyniemieckość, to druga nurtująca Go kwestia. (Świetnie ujął te kwestie, tematy Jerzy Karaszkiewicz w swojej książce "Pogromca łupieżu". Polecam Państwu, tę lekturę).

Lubię to! Skomentuj82 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura