Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid @ Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski @ Tylko głupcy nazywają samowolę wolnością. - Tacyt @ Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid
48 obserwujących
255 notek
1097k odsłon
1340 odsłon

"Sęk" w dziedzictwie kulturalnym: Edward Dziewoński - Dudek

Wykop Skomentuj42

Motto: Kultura jest próbą zmuszania dziejów ludzkości, żeby służyły Wartości. (Henryk Elzenberg). Verba docent, exempla trahunt -  słowa uczą, przykłady kształcą (skłaniają do naśladowania, pociągają). Wartości ukazywane przez przykład - najbardziej trafiają do wyobraźni.
Edward Dziewoński - Dudek (1916-2002), podobnie jak Jeremi Przybora, Zygmunt Hubner, Kazimierz Rudzki, Irena Kwiatkowska, Erwin Axer, Gustaw Holoubek, Czesław Wołłejko, Adam Hanuszkiewicz, Wiesław Michnikowski, Andrzej Szczepkowski, czy Wojciech Siemion i wielu innych reprezentował sobą Najwyższą Kulturę - także, a może, przede wszystkim: Kulturę Osobistą - Bycia i Życia. Cechowała go Wrodzona Kindersztuba, Klasa, Dystynkcja - tak obca Dzisiejszym Celebrytom - "ludziom na sprzedaż" i wszelkim Uzurpatorom (bez korzeni Estetyk wypracowanych przez naszych Klasyków i Mistrzów), którzy wdarli się na Parnas, korzystając z sytuacji, że Bogowie przysnęli... A przecież w Kulturze jest ciągłość Kontynuacji, przejmowania wszystkiego co najlepsze, wynikania i Twórczego Przetwarzania, Rozwijania, Dopełniania a nie bezmyślnego KALKOWANIA obcych (nam) estetyk zachodniego świata.

Dudek był jednym z ostatnich arystokratów Intelektu, Słowa. Właśnie w poszukiwaniu Mistrzów, Nauczycieli, Przewodników, Autorytetów nachodzi mnie bardzo smutna refleksja, że istnieją już prawie wyłącznie na Cmentarzu Powązkowskim. No cóż, nowe kalki zachodnich estetyk 'łyknęliśmy, jak pelikany'... Dyletantyzm Celebrytów - kajdankami Szoku i Prowokacji przykuwających uwagę - poraża. Epidemia 'schamienia rozsianego' - zaraża. Komercja - zawłaszcza… Żyjemy w czasach, w których najbardziej szokują Wartości z Krainy Normalności!

JEDYNE ŻYCIE, KTÓRE MA SENS, TO ŻYCIE TOWARZYSKIE - Edward Dziewoński

       Uzasadniam cel i przesłanie notki: Tak trudno o sens, gdy życie towarzyskie wyparła przeludniona tysiącami 'znajomych' okrutna Samotność w Sieci; tak trudno o sens - w epoce bezmyślnych memów, fake-newsów i powierzchowności, tudzież uwagi, która trwa pięć sekund (Facebook); w czasach powielania stereotypów i umysłowego lenistwa; przy całej naszej niechęci, by poddać się głębszej refleksji -  co jest clou  i stanowi memento dla Smartfonowego Poko-lenia XXI wieku.

       Encyklopedia PWN podaje: „Dudek – upupa epops – ptak z rzędu kraskowatych, dziuplak, w Polsce rzadki (…)”. Trudno się dziwić, bo nastały bardzo ciężkie czasy dla nielicznych przedstawicieli tego gatunku. Charakteryzuje ich specyficzny sposób myślenia, zachowania się, stosunek do życia, także nieskazitelne maniery. Gdy wokół szaleje hucpa, chamstwo, szalbierstwo, arogancja – Dudek pozostawał wierny swoim wyborom, konsekwentny, bezkompromisowy, nie tolerujący koniunktury, komercji ani chałtury.
        Najpierw poznałem syna Edwarda Dziewońskiego, Romka, z którym zdawałem maturę w XVII LO im. Frycza Modrzewskiego przy ul. Elektoralnej w Warszawie; wówczas to mało wiedziałem o jego słynnym Ojcu. Dopiero na studiach prof. Artur Sandauer zaraził mnie miłością do Literatury XX-lecia Międzywojennego; zainteresowałem się wielkim dorobkiem kabaretów tego okresu. Później  szukałem ich twórczej kontynuacji w rzeczywistości PRL-u, która nas dość 'ciasno' otaczała. Kilka razy kupiłem bilety u koników przed teatrem "Kwadrat" do kabaretu Dudek i stałem się wielbicielem Sztuki  Edwarda Dziewońskiego, z którym udało mi się później rozmawiać dla tytułów, w których pracowałem.

@ "Dudek Dziewoński, to facet-zjawisko. Winien mu jestem ogromną wdzięczność i chyba od tego trzeba zacząć, bo to na Jego zamówienie, do Jego kabaretu mogłem pisać dla najwspanialszych aktorów. W Wielkiej Brytanii za stworzenie takiego kabaretu otrzymałby z pewnością tytuł szlachecki i zamek w Szkocji." - STANISŁAW TYM.
@ "Dziewoński był aktorem sceny i kabaretu, reżyserem, konferansjerem, recytatorem; bywał szefem teatrów i pamiętnikarzem. Wyróżniał się i zabłysnął we wszystkich tych dziedzinach. To zdarza się nieczęsto, ale się zdarza. Duda stworzył jednak coś jeszcze, co zdarza się znacznie rzadziej. Wykreował sam siebie: niepowtarzalną postać znaną wszystkim, co się z nim w życiu prywatnym i publicznym zetknęli. Postaci tej zapomnieć niepodobna, opisać ją bardzo trudno." - ERWIN AXER.

       Zadebiutował w łódzkim Teatrze Syrena (1945). W 1947 zagrał w drugiej wersji filmu Zakazane piosenki. Był twórcą i szefem działającego w latach 1965–1975 kabaretu Dudek. Występował również w telewizyjnym Kabarecie Starszych Panów (kreował m.in. postać Dosmucacza, operatywnego Kuszelasa czy frywolnego sędziego Kocia), w Kabarecie Szpak i w Kabarecie Wagabunda. W swym dorobku aktorskim zgromadził 31 ról filmowych. Zapamiętamy Go w roli głównego bohatera noweli "Scherzo alla polacca" z filmu "Eroica" Andrzeja Munka z 1958 roku. W filmie zagrał po raz ostatni w "Strasznym śnie Dzidziusia Górkiewicza" (1993). Jako aktor dramatyczny występował w Warszawie w teatrach: Narodowym, Ateneum, Współczesnym, Komedia, Ludowym oraz w Teatrze TV "Kwadrat", którego był założycielem i dyrektorem artystycznym. Teatr ten odebrano mu w chwili, gdy stał się jednym z najbardziej lubianych przez mieszkańców teatrów stolicy.

      - Jesteśmy na ziemi, żeby się pośmiać. Nie będziemy mogli ani w czyśćcu, ani w piekle. A w niebie nie będzie wypadało – wygłosił w pierwszym programie kabaretu Dudek i od tamtej pory nieustannie bawił Polaków, żartując sobie ze wszystkiego i wszystkich. Niezwykle utalentowany, na scenie od razu ściągał na siebie całą uwagę. Dobrze wychowany, inteligentny, prawdziwy dżentelmen, a przy tym niezwykle dowcipny, choć sam, na przekór wszystkim, mówił, że tak naprawdę jest bardzo smutnym człowiekiem. Być może kariera filmowa Dziewońskiego potoczyłaby się zupełnie inaczej, gdyby nie śmierć ANDRZEJA MUNKA. Reżyser podobno był zachwycony Dudkiem i widział, że aktor oprócz komediowego, posiada też wielki talent dramatyczny. Planował zresztą obsadzić go w kilku swoich kolejnych filmach - tak jak i BOGUMIŁA KOBIELĘ - ale los zadecydował inaczej.

Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura