Jak powszechnie wiadomo piłkarska reprezentacja Rosji wybrała miejsce swojego zamieszkania na czas Euro 2012 warszawski hotel Bristol. I choć już w momencie podejmowania takiej decyzji wiadomo było, że pod hotelem odbywają się protesty w sprawie Smoleńska to mimo to podjęto taką decyzję.
Jan Tomaszewski dziś mówi, ze propozycja minister Muchy jest spóźniona co najmniej o kilka miesięcy, Faktycznie ma racje...ale nie do końca.
Otóż jak powszechnie wiadomo gospodarzom imprez sportowych zawsze wszystko sprzyja. Nawet ściany, nie mówiąc o kibicach.
Propozycja minister Muchy jest dobra i dobrze wpisana w czasie. Tuż przed mistrzostwami Rosjanie, nasi grupowi rywale zamiast myśleć o meczu, myślą o hotelu i noclegu dla siebie. Właśnie na tym polega „sprzyjanie” gospodarzom, na pozasportowych niuansach, które mogą rzutować na wynik rywalizacji.
Polacy startując w zawodach sportowych wielokrotnie się spotykali z drobnymi złośliwościami ze strony organizatorów zawodów. Ostatnio najboleśniej mogła się o tym przekonać Justyna Kowalczyk w Norwegii i wiele by nam mogła powiedzieć o takich organizatorskich uszczypliwościach.
Teraz nam, jako gospodarzom zawodów, nie pozostaje nic innego jak czynienie drobnych uszczypliwości skierowanych pod adresem innych drużyn, oczywiście w granicach prawa i przepisów i wszytko w „trosce” o dobro tych drużyn.


Komentarze
Pokaż komentarze