Dziś o kolejnym absurdzie, jaki może zdarzyć się tylko w Polsce, pokazujący przy okazji znajomości przepisów prawa przez naszych urzędników zatrudniających coraz więcej urzędników.
Z okazji 2. rocznicy katastrofy smoleńskiej w reprezentacyjnej sali miejskiego Ratusza w Nowym Sączu odsłonięto dwa popiersia prezydentów Kaczorowskiego i Kaczyńskiego. Uczestniczyła w tych obchodach wdowa po prezydencie Karolina Kaczorowska.
niezalezna.pl/26601-popiersie-l-kaczynskiego-w-nowym-saczu
Ale oczywiście znaleźli się ludzie, którzy o tym fakcie donieśli do odpowiednich urzędów. Tym odpowiednim urzędem jest Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.
Niestety dzięki „życzliwości” ludzi związanych z PO okazało się, że oba popiersia zostały wbudowane bez potrzebnych wymagań.
Miejski Ratusz jest bowiem zabytkiem i jakiekolwiek zmiany w architekturze i zabudowie nie mogą być realizowane bez zgody odpowiedniego urzędu. Zatem urzędnicy WUOZ przyszli na inspekcje, aby sprawdzić, czy popiersia są na trwałe przymocowane, co wskazuje na trwałą ingerencję w zabudowę zabytku, czy nie.
W tym celu posłużyła im drabina, na która wspiął się urzędnik i odrobina siły.
Jak się okazało, oba popiersia , aby nie zagrażać ludziom przechodzącym pod nimi, zostały przeklejone.
I tu rodzi się pytanie co dalej z tym fantem robić?
Póki co naradzają się nad tym najtęższe umysły w Nowym Sączu i Krakowie.
A prezydent miasta, kiedyś poseł PiS, a teraz od 6 lat prezydent nie wie, że budynek w którym pracuje na co dzień wpisany jest w rejestr zabytków i nie wystąpił z odpowiednim podaniem.
Parafrazując modne ostatnio słowa „jest lipa”.
www.gazetakrakowska.pl/artykul/585319,alabastrowy-kaczynski-nad-glowa-nowaka-i-pod-lupa,id,t.html


Komentarze
Pokaż komentarze (8)