martinoff martinoff
564
BLOG

60 lat panowania Elżbiety II i wieki obłudy

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 3

 

W Londynie odbywają się właśnie uroczystości diamentowej 60. rocznicy panowania królowej Elżbiety II. Jest to doskonała okazja do przypomnienia Anglikom jak bardzo obłudnym są narodem.

Ponieważ kilka lat spędziłem nad Tamizą, wiele razy Anglicy w rozmowie ze mną dziwili się tłumom przy okazji wizyt papieża Jana Pawła II w Polsce. Według nich było to przykład wstecznictwa i zacofania Polski. Jak bowiem tłumy mogą reagować entuzjastycznie na widok starca, który mówi im XIX zasady?

Oczywiście królowa Elżbieta II stara nie jest, i nie ma staroświeckich poglądów. Jej zamkowe zasady są przykładem dobrych manier, wychowania i tradycji a nie wstecznych poglądów.

Jest oczytana i obeznana w świecie. A jako przykład podaje się jej spotkanie z grupą bodaj Rolling Stones, kiedy gościła ich w szczycie popularności i zapytała się ich czym się właściwie zajmują, bo ona ich nie zna.

To oczywiście był powód do pokazania jak królowa jest miła dla swoich gości, i jak starsza kobieta, niczym idealna babunia, ma dobry kontakt ze swoimi poddanymi - wnuczkami.

Nikomu nie przyszło do głowy, że może to być powód do kpin, że zamknięta za bramą stara kobieta nie wie co się na świecie dzieje. Ale oczywiście papież był stary i siedział zamknięty w Watykanie i nie miał bladego pojęcia co się dzieje na świecie, ani czego oczekują od niego wierni.

Kawały o schorowanym papieżu, który jedził na wózku były bardzo mile widziane. Były dowodem inteligencji, bowiem trzeba być inteligentnym, żeby opowiadać odważne kawały o starszym człowieku jeżdżącym na wózku. Kawały na temat starszej i schorowanej królowej już tak śmieszne nie są i świadczą raczej o kompletnym braku poczucia humoru i drwin z czegoś, z czego nie powinno się drwić.

Obleśne kawały i nawiązania do homoseksualnych skłonności mieszkańców Watykanu są czymś normalnym. Takie same pikantne kawały i sugestie o życiu erotycznym mieszkańców Buckingham Palacejuż są sprawą najwyższej wagi państwowej, o czym przypomina nam film „ Angielska robota”

Zatem dla Anglików podczas mówienia o papieżu nie ma tabu, i poczucia, że przekracza się niewidzialna granicę dobrego smaku. Ale nikt nie ma wątpliwości, że istnieje niewidzialna granica dobrego smaku, jeśli chodzi o temat królowej. I nikt nie ma wątpliwości gdzie ona jest.

Wiadomo z historii, że Anglicy najchętniej oddają to, co do nich nie należy. Są mistrzami w dysponowaniu terenami, które nigdy nie należały do królowej, ale chętnie kreślą po nich granice. Żeby zrozumieć ich postępowanie w polityce międzynarodowej ( bo taka nas Polaków powinna najbardziej interesować), to trzeba też zrozumieć ich postępowanie w sprawie papieża i królowej.

 

Ps

Ostatnio rozśmieszyły mnie polskie komentarze na temat filmu BBC o polskich kibicach. Polscy dziennikarze twierdzą, że BBC zawsze była pierwowzorem obiektywnej telewizji, a tymczasem w tym filmie złamała te standardy. Może i kiedyś była, 50 lat temu, bo ja już 10 lat temu spotkałem się z opinią wśród samych Anglików, że BBC jest wzorem telewizji postępowej i politycznie poprawnej. Dlatego w samym UK popularniejsza jest telewizja Sky. I wcale nie znaczy to, że postępowi, czyli wyborcy Partii Pracy oglądają BBC, a konserwatyści z Partii Konserwatywnej Sky.

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka