Znowu jestem w Londynie. I znowu wzielem na swoje barki obowiazki swiadczenia bezplatnych uslug PR-owskich na rzecz Polski. A raczej Polaków, bo Polske, to mam w glebokim powazaniu. Wspomniec wystarczy, ze przez ponad 30 lat zycia nie znalazlem odpowiedzi na pytanie po co istnieje Polska. Wiecej z tego strat niz korzysci, szczegolnie dla samych Polakow.
Wracajac do sprawa bialo-czarnych wczoraj przyszlo mi toczyc dyskusje i udowodniac ze Polacy nie sa rasistami. I przyszlo mi to dosc latwo, szczegolnie ze moim rozmowca byl czarny muzulmanin. Dyskusja zaczela sie od stwierdzenia ze Polacy sa rasistami, bo pewnie ktos znowu widzial BBC slynny program o polskich kibicach, albo gdzies uslyszal ze Polakow trzeba edukowac, bo nie sa dosc dobrze wyedukowani w sprawach rasy.
Mam zatem dobra rade jak poradzic sobie w takich w podobnych sytuacjach.
Otoz jesli ktos zarzuca Polakom rasizm, a najczesciej jesli jest to czarny czlowiek, ( mowiac black do czlowieko o tym kolorze jeszcze zaden sie na mnie nie obrazil, szczegolnei ze moja karnacja wskazuje ze pochodze raczej z Afryki niz zimnego Wschodu), wyjscie z takiej sytuacji jest bardzo latwe.
Wystarczu podac przyklad:
Jesli 10 pijanych bialych Polakow widzi w Polsce czarnego, to chca mu dokopac. Jest to akt rasistowski. Prawda? Prawda.
Ale jesli 10 bialych, pijanych Polakow widzi Zyda to tez mu chca dokopac. Czy to tez jest rasizm?
Czarny muzulmanin juz taki pewny tego nie jest.
Aby skonczyc dyskusje mozna podac kolejny przyklad, gdy 10 pijanych bialych Polakow widzi w Polsce Ruska, to tez mu chca dokopac. Tu juz czarny muzulmanin watopliwosc nie ma i powie, ze Polacy nie sa rasistami.
A wlasnie do takich wnioskow chcialem go doprowadzic.
Co laczy te 3 sytuacje? To, ze Polacy jesli bija czarnego to bija nie dlategto ze jest czarny tylko dlatego ze jest obcy na ich terytorium. Tak samo jak bialy Rosjanin.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)