Ostatni sondaż pokazał przewagę PiS nad PO. Sympatycy tej pierwszej po raz enty podkreślają że nastapił przełom. Wprawdzie według nich przełom nastepuje co miesiac, ale tym razem mają twardy dowod w postaci sondaży że jednak coś się zmieniło.
Otóż z przykrościa donoszę, że zmieniło się niewiele. Polska nadal jest rządzona przez kolesi, ale to wiekszości społeczeństwa nie przeszkadza, bo co to za różnica czy rządza liberalni kolesie czy kościółkowi?
Polska zatem nie obudzi się w najbliższym czasie. A i rewolucje mają to do siebie, że nie nastepują co 5 lat. Rewolucja moralna którą proponował PiS i PO w 2005 r. zostala zaprzepaszczona. I do kolejnej rewolucji ludziom sie nie spieszy.
Jeśli kiedykolwiek PiS i Kaczyński wrócą do władzy to tylko dlatego że nastapi naturalne zmęczenie społeczeństwa Tuskiem. Jest to tym bardziej prawdopodobne że po raz pierwszy partia rządzaca utrzymała w wyborach władze. Zatem już PO poszło dalej niż wszystkie dotychczaowe partie. A potrzeba troche czasu na to żeby pobić kolejny rekord, a wiec potrójne wygrane wybory parlamentarne.
Powrót PiS do władzy będzie miał charakter tymczasowy, bowiem na dłuższa metę Kaczyński nie jest w stanie rządzić. Nie ma charyzmy lidera, który pociąga za soba tlumy, gotowe pojść za nim w ogień. Ludzie są gotowi iść w ogień za krzyż, ale Kaczyńki stojąc koło krzyża wcale nie musi w ludziach wyzwalać takich poświęceń. Kaczyński nie ma charyzmy managera, który może nic nie robić, bo świetnie dobiera sobie współpracownikow, którzy robią za niego, a on moze poświęcić się grze w golfa.
Kaczyński pociąga częściowo tłumy ale tylko dlatego że został wykreowany przez media na lidera prawicy. A ludzie potrzebuja liderów, którzy wskaąż im drogę. Kaczyński ma za to umiejetności i cechy typowe dla nowobogatych Polaczków. A więc wszyscy wokół są po to żeby mnie słuchać i wykonywać moje rozkazy za 1500 zl brutto. Wokół Kaczyńskiego nie ma wojowników, są miernoty, które z genetycznych uwarunkowań mogą symulować walke, ale tylko dlatego, że pcha ich do tego strach przez wodzem lub nadzieja że dostaną coś od wodza.
Nie ma świetnych managerow, umiejących zarządzać ludzmi i obytych w świecie, bo oni dawno przeszli do PO. A jeśli są, to sa na dole, bo ich nikt nie promuje ze wzgledów na genetyczne uwarunkowania ludzi z otoczenia Kaczyńskiego, którzy boją sie że młodsi ich wygryzą. Lepiej zatem posłować w opozycji niż zaryzykować i z młodymi iść po władzę.
A jeśli ktoś doszedł do podobnych przemyśleń i przeforsowal pomył z Aniołkami Kaczyńskiego to widać że bardziej wyszła z tego farsa niz odmładzanie kadr.
Kaczyński dojdzie do władzy tylko po to żeby wykreowac nowego anty-Kaczora. Lidera, który przejmie władze w PO ( czy jak sie będzie nazywała ta formacja). Pewnie lidera tym razem bardziej „europejskiego” i jeszcze bardziej liberalnego i oświeconego niż Tusk i PO.
Tusk bowiem nie jest lepszy od Kaczyńskiego i też nie bardzo jest skłonny oddać władzy, dlatego w PO nie pojawi się nikt nowy na tyle silny żeby od razu przejąć pałeczkę od Tuska. Zatem do węwnetrzej walki w PO potrzebne będzie dojście do władzy Kaczora, który umozliwi wybicie się nowego lidera w PO.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)