Ostatnio coś jakby drgnęło. Coś zaczęło się dziać w Nowym Sączu. W interencie pojawiły się głosy wzywające do strajku, lub do referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta. Ludzie listy piszą do redakcji dzienników w sprawie tragicznej sytuacji w mieście.
W tym feworze nie mogło zabraknąć i mojego głosu. Zatem dorzucę swoje trzy grosze.
Po studiach nie było pracy wiec wyjechałem do UK. Było mi o tyle łatwo, że podczas studiów już tam byłem. Potem stęskniłem się za Polską i moimi rodzinnymi stronami więc wróciłem. Pracę znalazłem ale... Warszawie. Jednak przyszedł kryzys, umowa się skończyła, a że życie w stolicy jest drogie postanowiłem wrócic do ukochanego Nowego Sącza. I zaczeło się...powtórka z rozrywki. Wysyłanie CV i chodzenie na rozmowy. Przez dwa lata odwiedziłem wszystkie zakłady pracy, byłem na blisko 50 rozmowach o pracę. Liczę same rozmowy, a nie wysłane CV.
Lista pracodawców, którzy zaprosili mnie na rozmowe, a nie zatrudnili jest długa. I obejmuje takie tuzy jak: Fakro, Dako, Newag, Wiśniowski,
Oraz średniaki: InterBis, BCS, Florian Podkarpacie, Expol, WP Trans, Ikar, Huzar, Instytut Karpacki,Basso, Nissan, Oknoplus, Hight Tech Solution, Ekran, Normfest, Park M, Webvisor, Totalizator Sportowy.
Nie omieszkałem również spotkać się z przedstawicielami z branży finansowej jak: Kredyt Bank, ING, BOŚ, Eurobank, AXA, Allianz.
Odbyłem również rozmowy w administracji publicznej w tym w NFZ oraz Powiatowym Centrum Funduszy Unijnych :) (tak te słynne ostatnio Centrum)
Że wspomnę jeszcze o pozycjach na stanowisku handlowym w sądeckim Polmozbycie, przy sprzedaży palet czy marmurów (nawet dwie firmy z tej branży), czy firmy z branży narzędziowej Wurth, Volpex,
Odwiedziłem nawet Niedzicę, aby tam przy zaporze cieżko pracować.
Wszędzie bez rezultatu.
Moje wymagania niesą jakieś wysokie tylko 2 tyś zł. Wiec to raczej nie to zadecydowało o skreśleniu mnie po którymś tam etapie rekrutacji (A może się myle i o to własnie chodziło?)
Wiec po raz kolejny wyjechałem za granice tym bardziej, że trafiła się okazja. W tym miejscu warto wspomnieć jaki jest współczynnik sukcecu rozmowy rekrutacyjnej. Otóz w moich sądeckich rozmowach jest on zerowy. W przypadku firm zagranicznych, co druga rozmowa kończy się propozycją zatrudnienia. A jeśli nie podjąłem po rozmowie pracy, to zazwyczaj dlatego, że mi nie odpowiadały warunki.
Teraz sobie siedzę przed kamerami i ogladam, podlgądam, a czasami zagladam ludziom za minimalną stawkę godzinową. Mimo to minimalna stawka pozwala mi spokojnie żyć bez oszczedzania na jedzenu. A jeść lubię. I tak sobie oglądam kamerki, a jak nie ma managerów, to własciwie nic nie robie tylko siedze na internecie. A internet kosztuje mnie miesiecznie 19 funtów, czyli 3 godziny pracy. Do tego jeszcze dotałem za darmo Samsunga Galaxy. W Nowym Saczu za trzy godziny pracy to mógłbym sobie kebaba i cole kupić co najwyzej, a nie internet.
Tak więc sobie siedzę i oglądam w pracy internet całymi godzinami. I tym sposobem niestety moi Rodacy nie zrobili dobrego interesu. Zapłacili za moją edukację, a tu wykonuje pracę poniżej moich kwalifikacji i w dodatku buduje PKB Wielkiej Brytanii, a nie Polski.
Poniżej przedstawiam tabele porównawczą ile pieniędzy Nowy Sącz wyda na inwestycje w 2013 r. Czeka nas kolejny rok marazmu.
| liczba mieszkańców w tyś | środki w budżecie zarezerwowane na inwestycje w 2013 r w mln zł. | |
| Nowy Sącz | 85 | 23 ( w poprzednim roku 16,5 ) |
| Stary Sącz | 23 | 25 |
| Krynica | 16 | 20 |
| Chełmiec | 26 | 21,5 |


Komentarze
Pokaż komentarze (2)