46 obserwujących
507 notek
500k odsłon
561 odsłon

Słona gorycz pożegnania

Wykop Skomentuj2

Nie uwierzę, póki nie zobaczę.

I dziś zobaczyłem.

Urnę na katafalku w kościele. Prochy niknące w objęciach Matki Ziemi. Tłum przyjaciół o oczach spoconych sercem. 

I usłyszałem. Głos kapłana Go prowadzącego na stronę drugą, prosto w objęcia Pana.

I przyjaciół wspomnień ocean lejących. Jego zasługi i zalety. I wady też, na osłodę sumień, co wśród przyjaciół psy zająca zjadły. W tłumie tak samotny, że aż śmierć do domu prosić musiał. 

Niegdysiejsi przyjaciele, prozą życia wyrok kata dziś szczerością popłacili.

Przyjaciele lat ostatnich, egzaminów tych nie zdawszy, w piersi żalem dziś się bili.

Przyjaciele życia wszego, pilnowali, odwiedzali, czas na zapukanie się spóźnili, 

Wstań! Czekamy! Dziś wolali...

Już nie wstanie. Znów zostali sami. Sam na sam ze sobą. Czyż na karę w życiu Jego pustki zasłużyli...?

Krzysiu, wybacz. Tyś nie zawiódł. Myśmy sprawę tę pokpili. image

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości