Idę ulicą, mijam kiosk. Na witrynie rozwieszona reklama najnowszego numeru Faktu. U góry zdjęcie samolotu i napis „Spadł samolot”. Niżej zdjęcie gołej młodej kobiety. Jeszcze niżej wielkie zdjęcie jakiegoś małego pieska z widelcem w głowie i z podpisem „Auuu! Coście mi zrobil?!”.
Wrażliwość i estetyka rodem… no właśnie rodem skąd ? Kim trzeba być, aby obok siebie umieścić informacje o katastrofie i śmierci dziesiątków ludzi, bzdurną wiadomość o skrzywdzonym psie i gołe cycki ?
Nigdy nie zdarzyło mi się kupić tej gazety (reklama z takimi przekazami jakoś do mnie nie trafia). Parę razy przekartkowałem ją, gdy była wyłożona w jadłodajni (treść zawsze tożsama z powyższą reklamą), ale na stronę z komentarzami Łukasza Warzechy nie udało mi się trafić. Sądząc po tym co pisze na Salonie i mówi w komentarzach radiowych, musi odstawać od reszty gazety co najmniej na długość wierzchowca. Zapewne jest tam jako kwiatek do kożucha. Ale abstrahując od niego, jaką trzeba mieć wrażliwość, aby w taki sposób wydawać gazetę?
I pytanie drugie, może ważniejsze: jaką trzeba mieć wrażliwość i estetykę, aby takie gazety kupować? I kim trzeba być, aby ciekawiło zestawienie właśnie takich tematów ?
Pytanie retoryczne, bo Fakt i Super Express to dwa najbardziej poczytne tytuły na rynku.





Komentarze
Pokaż komentarze