„W weekend przyszła pora na prawdziwy dowód przemiany (dop: Jarosława Kaczyńskiego]. Sobota, kawiarnia Na Rozdrożu: prezes PiS z kuflem (nie butelką) piwa w dłoni siada przed grupą internatów, by uczcić kolejną rocznicę działania ich platformy blogowej. Popija piwo i czuje się jak u siebie. Składa życzenia "wielkiej przyszłości".
Ale nie dajmy się zwieść pozorom - nie tylko brak butelki wyróżnia tę sytuację. Prezes PiS nie spotkał się bowiem z grupą zwykłych internautów, ale z blogerami z Salonu24. Platforma działa od trzech lat”
Dzisiaj z Politbiura GW nareszcie się dowiedziałem, w czym od pięciu miesięcy biorę udział. Salon24 to wg wirtualnej Polski PLATFORMA. Ja już od dawna przeczuwałem coś takiego, że to pisowe skrzywienie Salonu24 to tylko ściema i pozór. Tak naprawdę wszyscy Salonowcy to kryptoplatformersi. Tak bardzo są krypto, że o istnieniu Platformy źródła GW informują dopiero od lat trzech (a nie dziewięciu).
No i GW podniosła mnie znacznie w moich własnych oczach. Bo nie jestem jakimś tam „zwykłym internautą”. Czyli jestem niezwykłym internautą, ergo jestem „blogerem z Salonu24”.
Blogerzy z Platformy – łączmy się pod światłym przywództwem Igora Jankego.
Ave Igor! Ave! Ave!





Komentarze
Pokaż komentarze (23)