20. Wnioski:
[…]
12. Dostarczone załodze Tu-154M nr 101 w dn. 10 kwietnia 2010 r. karty podejścia zawierały fałszywe dane radionawigacyjne i były mniej precyzyjne od tych, które otrzymała załoga lecąca do Smoleńska w dn. 7 kwietnia 2010 r., co jednoznacznie obciąża stronę rosyjską, wskazując na jej udział w doprowadzeniu do tragedii.
Mocny wniosek. Do tego słowa "fałszywe dane”to pierwszy krok na drodze od „błędów” – czyli zwykłych zaniedbań, do celowego działania. A czym został podyktowany taki wniosek ?
12. Przekazanie załodze Tu-154M nr 101 lecącej 10 kwietnia 2010 r. do Smoleńska błędnych kart podejścia
Z wyjaśnień oficerów 36 splt przywołanych w załącznikach nr 50 i 51 wynika, że karty podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj, którymi dysponowały załogi przygotowujące się do lotów na trasie Warszawa – Smoleńsk – Warszawa w dniach 7 i 10 kwietnia (były to dokumenty z 2009 r. i dokumenty dostarczone kilka dni przed 7 kwietnia 2010 r.) różniły się w kluczowych kwestiach. Nowsze dane dotyczące progów współrzędnych pasa i współrzędnych radionawigacyjnych dalszej radiolatarni nie zgadzały się z danymi zawartymi na wcześniejszych kartach podejścia.
Jeżeli znam trochę język polski, jego gramatykę oraz logikę zdań, to z powyższego zapisu w pkt. 12 nie wynika, by różniły się karty podejścia będące w posiadaniu załóg w dniu 7 oraz 10 kwietnia. Punkt 12 podaje za to jasno, że różniły się w kluczowych kwestiach dokumenty dostarczone kilka dni przed 7 kwietnia 2010 w stosunku do dokumentów z 2009 r.Możemy zresztą samemu sprawdzić na czym się opiera A.Macierewicz. Jego materiałem źródłowym jest załącznik 51 (zamieszczony w raporcie).
„B. S., żołnierz 36 splt: Były to dokumenty sprzed roku. Ponadto zapoznałem się z kartami podejścia tegoż lotniska, które przyszły do JW. [jednostki wojskowej] kilka dni przed 7 kwietnia. Różnica między nimi, a wcześniejszymi polegała na tym, że było w nich więcej danych na temat lotniska…”.
Czyli nie było żadnych nowych dokumentów po 7 kwietnia. Teza o różnych kartach na loty w dniu 7 oraz 10 kwietnia jest jak widać całkowicie bezpodstawna. W każdym razie w samej Białej Księdze nie ma wskazanych żadnych innych dokumentów z których można by wysnuć taki wniosek, również zeznania B.S. – żołnierza splt, które nie dostarczają takiej informacji.
Wygląda na to, że osoby kompletujące materiały, przytaczające je oraz formułujące wnioski pracowały całkowicie niezależnie od siebie. A w każdym razie jakby osoba pisząca te wnioski oraz je ogłaszająca na konferencji [czyt. A.Macierewicz] nie zapoznała się z materiałami, na których rzekomo mają się opierać wnioski.
Pytanie: czytelnicy raportu czytają dokumenty źródłowe zamieszczone w raporcie czy ograniczają się do zapoznania z samymi gołymi wnioskami komisji ? Bo wnioski są całkowicie rozbieżne z dokumentami, na które autorzy sami się powołują !!!


Komentarze
Pokaż komentarze (93)