Jacek Nizinkiewicz:A jak pan ocenia kampanię prezydencką Jarosława Kaczyńskiego? Dzisiejsi politycy PJN wywalczyli 47 proc. poparcia społecznego dla prezesa PiS.
Tomasz Poręba: Z tego co wiem, kandydatem był Jarosław Kaczyński i to on osiągnął ten wynik. Polacy nie głosowali na polityków PJN."
Jeżeli to tylko Jarosław Kaczyński jest odpowiedzialny za wypracowanie 47% poparcia w wyborach prezydenckich, po co w takim razie był mu sztab wyborczy? Dlaczego zatrudnił do niego nie tylko przyszłych PJNowców, ale i tysiące innych aktywistów i wolontariuszy ?
Skoro to Prezes SAM osiągnął ten wynik, SAM był za niego odpowiedzialny, dlaczego w takim razie miał do nich pretensje ?!
Czyżby ojcem sukcesu wyborczego był szef, ale jego przegranymi efektami sieroty, które karał banicją ?
JarosławKaczyński: „Wewnętrzne sondaże – takie, które prowadzimy od kilku wyborów - sprawdzały się tak przy naszych zwycięstwach jak i porażkach. W 2005 r. mogliśmy przewidzieć, że wygramy, a z kolei w 2007 r., że przegramy. Podobnie wybory europejskie w 2009 r. i ostatnie wybory samorządowe zostały celnie przewidziane. Mogę powiedzieć, że to my teraz prowadzimy”– mówi prezes.
Symptomatycznym jest, że Jarosław Kaczyński „nie pochwalił się” przewidzianym wynikiem wyborów prezydenckich z 2010 r. Bo gdyby przegrana była wtedy już przewidziana z góry, wówczas dlaczego winą za nią obarczyłby sztabowców – przyszłych PJNowców?
A jeśli przewidywane było zwycięstwo w wyborach prezydenckich Jarosława Kaczyńskiego, a wszak ich nie wygrał, w takim razie może… i dzisiejsze wewnętrzne sondaże PiSu mówiące o wygranej PiSu równie są niewiarygodne ?!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)