Na stronie GW (http://wyborcza.pl/1,75248,9872455,Jak_to_bylo_z_Ilem_76.html) tekst, w domyśle, polemiczny z tezą m. Macierewicza (twierdzi on, że Ił, który miał lądować przed samolotem naszego Prezydenta w Smoleńsku, transportował samochody, którymi delegacja miała udać się do Katynia).
Streszczeniem tego tekstu są słowa gen. Janickiego (szefa BOR):
- Funkcjonariusze ochrony zostali po wizycie premiera w Smoleńsku, podobnie jak samochody z kolumny, które przewoziły premiera i miały przewozić prezydenta.
Jakimiś niedopaczeniem wielkim z mojej strony jest przeoczenie na zdjęciach ze Smoleńska, czy w relacjach dziennikarskich informacji o stojących w oczekiwaniu na głowę państwa samochodach. Gdzie one stały?
Według słów generała, funkcjonariusze BOR oczekiwali na Prezydenta, a ja miałem przeświadczenie, że już ustalono wersję: na płycie lotniska (czy też tuż przy niej) znajdował się 1 (jeden) funckjonariusz BOR (kierowca ambasadora).
Czy zmiana pogody, czy ekscytacja związana z przyjazdem do Polski premiera Putina, pmieszały mi w głowie?
Bo przeież niemożliwym jest, aby GW uzestniczyła w jakimś procederze szumu informacyjnego, zagłuszającego wnioski płynące z Białej Księgi.
Ratunku ...............................................


Komentarze
Pokaż komentarze (7)