Jan Herman Jan Herman
45
BLOG

Socrealia

Jan Herman Jan Herman Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Moje życie mniej-więcej po połowie jest rozpostarte pomiędzy czasy zwane „słusznie minionymi” i czasy „transformacyjne”. To zobowiązuje: wszystkie moje dzieci urodziły się w Nowej Polsce i uważają ją za coś tak oczywistego, jak 100 kanałów telewizyjnych do dyspozycji. Co ja mówię: jako wczesny nastolatek moje pierwsze Wyścigi Pokoju oglądałem na czarno-białym ekranie u sąsiadów, a bardziej niż wyczyny Szurkowskiego, Szozdy, Hanusika czy Magiery z Mytnikiem, urzekało mnie samo super-nowoczesne urządzenie, wtedy też zwane telewizorem (ale zupełnie inne niż to, co dziś tak zwiemy),.

 
Podejmuję zatem uroczyste zobowiązanie z okazji wyborów kolejnego fajnego Prezydenta, że dokończę tomisko zatytułowane Socrealia, abym mógł swojej dorosłej progeniturze przekazać baśń o tamtej Polsce, w której socjalizmu realnego ani widu, ani słychu, za to socjalizmu domniemanego – ile dusza zapragnie.
 
Kiedyś to się nazywało czynem przedzjazdowym aktywu młodzieżowego.
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości