Jan Herman Jan Herman
79
BLOG

Samorządne zarządzanie Kokonem (2)

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 0

 

Kilka godzin temu opisałem w krótkiej notce Kokon, czyli swoistą „bezpieczną łódź”, w której Człowiek – w pojedynkę i we wspólnotach – pokonuje meandry życia, przy okazji ową „łódkę” wciąż rozbudowując, nie zawsze na swoją chwałę.

Myśl tam zawartą zakończyłem postulatem, aby Człowiek dokonał – choć raz na jakiś czas – swoistej Inwentaryzacji Kokonu, pod kątem jego skuteczności, pożyteczności, dalszej rozbudowy, a może redukcji.

Niezależnie od owej Inwentaryzacji warto zastanowić się, czy nie warto zahamować procesu upaństwawiania Kokonu. Owo upaństwowienie polega nie tylko na zawłaszczaniu przez Państwo poszczególnych elementów Kokonu (np. Edukacja, Medycyna, Nauka, Środowisko, Infrastruktura, Administracja, Finanse, Urbanizacja, Kultura, Policja i Służby), ale też na tym, że Państwo – samo będąc współ-składową Kokonu – nadaje zawłaszczanym elementom swój państwowy „szwung”. Przestają one – owe pozostałe – być i rozwijać się „same w sobie”, tylko stają się „nieodrodnym echem” Państwa. Ze szkodą dla siebie samych i dla Państwa właśnie.

Kiedy powiadamy, że Państwo zawłaszcza „pod siebie” Środowisko – to myślimy przede wszystkim o Samorządzie (nie tylko w edycji terytorialno-lokalnej). Idea samorządności uwzględnia kilka „człowieczych właściwości predystynujących”, pośród których najważniejsze wydają się Zorientowanie (rozeznanie), Podmiotowość, Suwerenność, Autonomia, Duch Wspólny, Kooperacja Spontaniczna, Samo-organizacja.

Państwo bierze to wszystko na swój warsztat legislacyjno-administracyjny i standaryzuje, normalizuje, wpasowuje w procedury, podporządkowuje urzędom, organom, agendom, urzędnikom, funkcjonariuszom, plenipotentom, odczłowiecza (szwung), odnaturalnia, okastrowuje z soczystej treści, formalizuje, czyni to wszystko fasadowym, udawanym, ale cały czas podkreśla, że przecież jesteśmy samorządni, obywatelscy, demokratyczni, zrzucając z siebie skutki niepowodzeń, wypinając pierś po dowody uznania, jeśli coś mimo wszystko pójdzie dobrze.

Arbitralnie, wyłącznie na podstawie intuicji twierdzę, że dzieje się to wszystko ze szkodą dla Środowiska (np. dla parafii, gminy, wspólnot sąsiedzkich), a coś mi mówi, że stosunkowo łatwo można znaleźć na to dowody w postaci rozmaitych publikacji „kwalifikowanych intelektualnie”.

Państwo również – wbrew swoim „instytucjonalnym intencjom”, może nawet wbrew Racji Stanu – zyskuje wyłącznie kłopoty, choć może doraźnie „samorealizuje” się roztaczając swoją władzę nad Środowiskiem.

Samorząd – nazwijmy go Autentycznym – jako element Kokonu powinien zastąpić Państwo w zarządzaniu innymi elementami ludzkiego Kokonu. Jeśli już mają być one „nieodrodnym echem” – to niech będą echem samorządności, a nie upaństwowienia.

Kultura państwowości od kultury samorządności różnią się tak, jak marsz z pełną piersią oddechu od marszu w znormalizowanym szyku, wspartym może jeszcze łańcuchami lub innymi okowami.

O tym myślę, mówiąc: Samorządność.

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka