Jan Herman Jan Herman
48
BLOG

Zbieszeni i zniewoleni

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1

 

Leszek Nowak, profesor z każdym calu, filozof co się zowie, do tego Wielkopolanin i człowiek prawy, przedstawiał kiedyś nie-chrześcijański koncept człowieka, który zapamiętałem następująco: 

  • „normalnie” jest tak, że za dobro odpłacasz dobrem, w miarę proporcjonalnie, a za doznane zło odpłacasz proporcjonalnie złem;
  • w przypadku skrajnego dobra i skrajnego zła jest jednak inaczej, czyli jest „nieliniowo”;
  • za skrajne dobro najczęściej zapłatą jest skrajne zło (Profesor przytaczał przykład wnuczka, który zawsze dostaje od babuni ostatni grosz z renty na swoje zachcianki, a mimo to potrafi jej „przyłożyć”, kiedy któregoś dnia zupka była nie w porę);
  • za skrajne zło najczęściej jest zapłatą skrajne dobro (L.N. przytaczał tu przykład żołnierzy gnębionych i „zajeżdżanych” przez kaprala, a mimo to usłużnie śmiejących się z jego niewyszukanych dowcipów, by mu dać satysfakcję);
  • wnusio bijący dobrą babcię – to przykład zbieszenia;
  • żołnierze przymilający się do kaprala-oprawcy – to przykład zniewolenia;

Nie wiem czemu (a może wiem, tylko nie powiem…), całą ta koncepcja Leszka Nowaka wydaje mi się prorocza. Oczywiście, on miał kłopoty natury politycznej, bo jego opis pasował do stalinizmu. Żył on zaś w epoce, kiedy Stalin panował surowo i umierał pośród egzaltacji. 

Ja nie będę miał kłopotów politycznych, więc walę prosto z mostu: 

  1. Polska inteligencja zdradza obecnie wszelkie objawy zniewolenia w stosunku do Państwa;
  2. Platforma Obywatelska zdradza wszelkie objawy zbieszenia w stosunku do kraju;

Nie jest łatwo stawiać taką diagnozę, bo jest ona bolesna. Ale trzeba, jeśli ma się pogląd, że w Polsce kwitnie neo-totalitaryzm, a nawet mega-neo-totalitaryzm.

 

Z największą przyjemnością jednak dam się przekonać rzeczowym argumentom na to, że nie mam racji.

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka