Jan Herman Jan Herman
45
BLOG

Urząd Paragrafów i Procedur

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 3

 

Wielu ludzi wyobraża sobie, że ów piękny budynek niedaleko Placu na Rozdrożu – to Ministerstwo Sprawiedliwości. Że urzędnicy z tego budynku oraz całe sieci funkcjonariuszy (sędziów, adwokatów, prokuratorów i kto wie jeszcze kogo) robią wszystko, by zaprowadzić w Polsce Sprawiedliwość. 

Nic bardziej mylnego. Właśnie jestem blisko przypadku, kiedy – ponad rok po dokonaniu zorganizowanej napaści wierzyciela z komornikiem i bankiem i pracodawcą – uznano, że jednak nie mieli oni prawa do tej napaści, że dłużnik nie jest dłużnikiem. Zapadł więc wyrok (postanowienie) korzystne dla dłużnika. Ktoś naiwny powie: dłużnik wygrał. 

Nic bardziej mylnego. Nie dość, że sąd sprzyjał wierzycielowi i komornikowi podczas rozpraw, czyli aby „wygrać” trzeba było oczywistych dowodów nie do podważenia, to jeszcze owo postanowienie niczego nie oznacza: aby odzyskać zrabowane dobra i otrzymać zadośćuczynienie – dłużnik-nie-dłużnik musi teraz sam wszcząć kolejne postępowania, ponieść koszty, ryzykować energię i zaangażowanie: może „wygra”, może „przegra”? 

Porównajmy to do napaści na ulicy. Kiedy już zbledną, albo sfioletowieją siniaki, sąd łaskawie ogłasza: pobity ma rację, pobito go, a nie należało, więc źle się stało. I koniec! Pobity sam musi dochodzić sprawiedliwości, w kolejnych sprawach. Sądu już to nie obchodzi, zrobił swoje! Właśnie taki sens ma „wygrana” z wierzycielem i komornikiem opisana powyżej. 

Z innej strony: media właśnie ryczą, że pijana matka czwórki dzieci pójdzie siedzieć, bo kiedyś kradła i ma wyrok, a dzieci (od 2-ch miesięcy do 4,5 roku) rozlokuje się w różnych przytułkach. Jasne, kara jest kara, ale co z tą rodziną, z tymi dziećmi? Czy przepisy to wszystko? A co z alkoholizmem tej kobiety? Wyjdzie po roku i co? 

Dzień w dzień setki takich przypadków, dużych i małych. Oznajmiam słowem urzędowym, że w myśl przepisów stała ci się krzywda. A teraz sam się bujaj. 

Wymiar Sprawiedliwości – to mylne słowo. Na pewno nie nadaje się na nazwę tego Ministerstwa czy Resortu. 

Polecam do znudzenia lekturę propozycji zmian ustrojowych, bo taki ustrój mi się nie podoba.

 

 

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka